Miesięczne archiwum: Październik 2014

O filmie Wołyń – Smarzowskiego.

Na stewczyk.info wypowiada się ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski:

„Szczegóły dotyczące okrucieństwa oprawców mordujących Polaków na Wołyniu szokują. Film Smarzowskiego będzie szokiem dla Polaków?

Tak, sądzę, że to będzie szok. Na Wołyniu, na Kresach Wschodnich działy się dantejskie sceny. Jakiekolwiek pokazanie tych scen jest szokiem. Jednak dla mnie większym szok może wywołać fakt, że Polacy byli przez tyle lat okłamywani w tej sprawie. Przez kilka pokoleń tłumaczono, że czegoś takiego nie było, że to były jakieś lokalne wydarzenia i przypadki. Ludobójstwo zawsze jest szokiem. W tej sprawie powinno się szokować, żeby budzić ludzi, żeby pokazać prawdę historyczną…
Prawda jest niestety bardzo okrutna, rozumiem, że nie każdy potrafi się z nią zmierzyć, nie oznacza to jednak, że ona nie istnieje….
Czytaj dalej

Nowy dzień w walce o głosy – dopisane.

Na podstronie kandydat na Radnego Miejskiego prowadzę blogowy dziennik – zachęcam do czytania – wrzucam informacje o tym, o czym dowiaduję się podczas spotkań.
Dziś był to wpis:
29 października
Dziś odbyłem kilka rozmów, w większości był to bardzo pozytywne rozmowy wspierające moje zaangażowanie społeczne. Znalazła się jednak jedna Pani, która stwierdziła, że na tą partię nie głosuje. Nie chciała przyjąć ulotki. Zadałem jej pytanie, co w takim razie mam zrobić? Skoro jej faworyt mi nie zaproponował, a start indywidualny to pewna porażka, a przecież tyle jest do zrobienia w naszej okolicy, działania społeczne – które są dla mnie swoistego rodzaju sprawdzianem skuteczności i które podejmuję ponieważ tak czuję i chcę pomagać – w skali makro muszą być tworzone z określonej pozycji, a tylko działanie w grupie to zapewnia. Na przykład w grupie konkretnego klubu radnych. Podkreśliłem w rozmowie z ową panią, że przede wszystkim ważny jest dla mnie nasz region – walka o wiadukt na Junikowie, o parkingi w okolicy stadionu, aby rozładować te straszliwe korki podczas meczów, place zabaw dla dzieci – i Lasek Marceliński, nie mówiąc już o zwierzętach – dodałem (jestem miłośnikiem kotów: Ruda kotka Różyczka dokazuje ).
Pani spojrzała na mnie, na ulotkę z linkami do moich stron-blogów i obiecała, że się zapozna z nimi…
Można? Czy ja gryzę? Pewnie że nie 🙂 Przecież walczymy o wspólne dobro dla nas – mieszkańców miasta. Tutaj mieszkamy. Nie budujmy murów tam, gdzie ich nie ma.
Pożegnaliśmy się miło.
Zobaczymy co wydarzy się jutro…

Więcej z poprzednich dni… Kandydat na Radnego Miejskiego Piotr Szelągowski

Ukraina okiem Wolontariuszy…. – spotkanie w Cofernik ulica Galileusza 8 Poznań.

Piękna rzecz mnie dziś dotknęła. Naprawdę. Spotkałem młodych, wspaniałych ludzi, którzy cudownie opowiadali o swoim poświęceniu dla innych, dzieci, osób potrzebujących; bezdomnych, uzależnionych – na Ukrainie. Miejsca: Oleszkowce (polska wieś), Gwardiejsk, Berdiansk …
Czekam na ich relacje na papierze i trochę zdjęć. Tak pięknie opowiadali o tych, którzy nas potrzebują…
po_spotkaniu
Czytaj dalej

Prawda o neobanderowcach wychodzi coraz bardziej na jaw. Zagrożenie ze wschodu.

Onet zaczyna pisać prawdę- dziś już kilka minut po godzinie 8.00 czytaliśmy z kolegą informację o ruchach nacjonalistów ukraińskich pod naszą granicą. Teraz jest do przeczytania materiał dr Kaczanowskiego…
Mały cytat z materiału:
Dr Iwan Kaczanowski, pracownik instytutu politologii Uniwersytetu w Ottawie, do ojczyzny nie ma co wracać. Niedawno, na wniosek sądów lokalnych, odebrano mu posiadłość, ziemie i rzeczy osobiste, znajdujące się na Wołyniu. Tłumaczy mi, że to reakcja najwyższych władz na prowadzone przez niego badania dotyczące „krwawego czwartku” oraz zbrodniczej działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
profanacja3
(sprofanowany pomnik profesorów lwowskich – zdjęcie dostarczone mi przez kolegę, które następnie rozesłałem do kresy.pl – obiegło całą Polskę) Czytaj dalej

Koleżanka Iza kandyduje do rady miasta Poznania.

Polecam wszystkim osobę, którą znam, kandyduje z okolic: Podolany, Smochowice, Krzyżowniki, Kiekrz, Strzeszyn. Osiedla: Chrobrego, Batorego, Śmiałego, Sobieskiego, Jagiełły, Zygminta Starego, Marysieńki, Hulewiczów
39_16_nowak_izabela
Odrobinę o niej:
„Absolwentka Wydziału Filozofii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Z zawodu pracownik socjalny z wieloletnim doświadczeniem . W pracy zawodowej specjalizuje się jako asystent rodziny.Pomaga i wspiera tych którzy są dotknięci wykluczeniem społecznym , zwłaszcza rodziny gdzie występują problemy opiekuńczo – wychowawcze. Najczęściej pracuje z rodzinami biologicznymi gdzie istnieje zagrożenie umieszczeniem dzieci w placówkach lub gdzie rodzice walczą o prawa Czytaj dalej

Następna debata w Meskalinie… Czy udana? Niepełnosprawni…

Niestety, nikła frekwencja, a szkoda bo był ważny temat – już na początku. O niepełnosprawnych. Reprezentacja kandydatów uboga niestety, nie dokooptowano mnie do składu, chociaż zgłosiłem się do prowadzącej.
meskalina_debata_niepelnosprawni
(zdjęcie z debaty dzięki uprzejmości Pani Lidii Łady redaktor naczelnej www.codziennypoznan.pl )

Poznań ma 67251 osób niepełnosprawnych; to około 10% mieszkańców miasta…potężna siła. Nie mają jednak sprawnej reprezentacji.
Dlaczego? Prosta sprawa. Oni po prostu walczą o swoje życie. A jak nie oni, to ich rodziny. Skąd czas na coś więcej? To tragiczne, że w Polsce niepełnosprawni to swoistego rodzaju margines. Wiem to.
I z doświadczenia rodzinnego i też dlatego, że staram się ile tylko mogę pomagać.

Jest to bardzo ciężkie wyzwanie, szczególnie jeżeli chodzi osoby niepełnosprawne intelektualnie…
Moja kuzynka była ciężko chorą, niepełnosprawną dziewczynką… jej matka moja chrzestna – walczyła o nią, heroicznie…, musiała w końcu przegrać…( Świat bezwarunkowej miłości – Matka ).
Chrzestna mojej córki zajmuje się zespołem osób pięknych duchowo, lecz nie radzących sobie z życiem.
Jak kiedyś powiedział ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski (Prezes Fundacji Brata Alberta zajmującej się niepełnosprawnymi intelektualnie), podczas jednej z naszych rozmów: „…wolę moich Muminków, od reszty, oni jak kochają to kochają naprawdę, a jak się gniewają to szczerze…im ufam”
Dokładnie tak, ta bezpośredniość, uczciwość i nieumiejętność manipulacji, kłamstwa…
Stowarzyszenie „Na tak” ( stowarzyszenienatak.pl ) i zespół Promyk, to jakaś poznańska dźwignia…- do walki o godność dla nich.
Tutaj znajdziecie wszystko o tym jak bliskie mojemu sercu są to działania: Osoby niepełnosprawne – są pełnoprawne. Promyki nadziei na lepszy los…

Dopiero pochylenie się nad słabszym, pomoc dla niego, zaangażowanie czyni nas kimś naprawdę wartościowym, robi z nas osobę, istniejącą otwierającą się sercem na drugiego. Nie sztuka kochać piękność, czy miłość swojego życia – sztuka to kochać ułomność, coś co w kategorii tego świata jest odrzucane – tak jak to, co było zewnętrzem Dzwonnika z katedry Notre Dame…
Piękne, wrażliwe duchowe wnętrze….
Po prostu to trzeba przeżyć: Albertiana – i wręczenie medali św. Brata Alberta.

Ostatnio ksiądz Tadeusz przywiózł mi figurkę głowy – Arlekiny 2014 z Radwanowic. Powiedział: „Piotr mam coś dla Ciebie od Nich…” To wyróżnienie… – właśnie na nią patrzę, stojącą na półce ciasno między książkami, z braku miejsca -… i ona zmienia moją optykę postrzegania innych ludzi. Też i tych „normalnych” – tak mocno chorych na pociąg do luksusu, wygody, pieniędzy…
arlekiny
Arlekiny 2014
Nie raz łzy wzruszenia czułem w kącikach oczu. Jak pisałem ostatnio do pewnego kapłana na Wołyniu: „…pomoc to sens i cel naszego istnienia – tylko wtedy stajemy się lepsi, kiedy potrafimy wznieść się ponad swoje umiłowanie materii, zrezygnować z przyjemności, chęci posiadania, dla dobra innych…”
Wiele osób dziwi się dlaczego jeżdżę od lat starym 17-letnim Oplem. Odpowiedź jest prosta, chociaż nie dla wszystkich zrozumiała: wolę te pieniądze, które wydałbym na luksusową „brykę” przeznaczać na wysyłkę pomocy dla innych, na paliwo aby móc pojawić się tam gdzie mogę z mojej obecności zrobić coś, co obróci się w dobro dla innych. Nawet poprzez mówienie Prawdy o Ludobójstwie na Kresach – to działa: mam ze sobą ulotki fundacji Brata Alberta, rozdaję je i buduję relacje, które pozwalają otoczyć opieką ponad 1000 osób, które tego potrzebują…
Co ciekawsze ciągle czuję, że robię za mało…, że mógłbym jeszcze więcej…
To też jeden z powodów dla których kandyduję – może się uda więcej dla Nich zrobić…
Aha, jeszcze jedno – do tej wrażliwości dorastałem, przez lata.
Chyba jednak udało się i dorosłem…

pruszynski_nagroda_fundacji

Korzystając z okazji…:
Jeżeli tylko macie chwilkę – po prostu pomóżcie w Ich walce z codziennością…

Pozdrawiam
Piotr Szelągowski

Więcej w linku do działu, w którym piszę o różnych sprawach które dotykają mojego serca: Działalność społeczna i charytatywna

Wczoraj się nasłuchałem od mieszkańców miasta Poznania o ich problemach…

Na podstronie o mojej kandydaturze na blogu wpisuję fragmenty tego co usłyszę od mieszkańców z którymi rozmawiam, aby dowiedzieć się co można zmienić jak pomóc, gdybym został radnym miejskim.
Wczoraj było ostro, naprawdę.
Krótko: najpierw posłuchałem o MPK – PEKA – „należałoby… (cytuję)… zakopać, zmienić wysadzić w powietrze…” ; następnie straż miejska (o tutaj najłagodniejszym określeniem było „darmozjady” – reszty nawet nie próbuję cytować) – i jej BRAK POTRZEBY istnienia. CO do prezydenta obecnie „panującego” padały: „zasiedział się, nie tam gdzie trzeba…” (to z podtekstem), „zmienić go – za długo układ wyrabia”, „kombinator” i … wiele innych nie nadających się do cytowania…
Na pytanie co mógłbym zrobić konkretnego padało wiele bardzo indywidualnych sformułowań – to jakaś dziura w ulicy, to brak placu zabaw, to kwestia bezpieczeństwa w najbliższym otoczeniu ponieważ akurat coś tam się wydarzyło…
Generalnie co osoba, to inny problem.
Te które wymieniłem wyżej to takie najbardziej „globalne” powtarzane przez większość…

Na podstronach mojego blogu bezprzesady.com znajdziecie to co pisałem przez prawie 4,5 roku na ten temat:
Kategoria: Problemy Naszego Miasta
Kategoria Poznań

Podstrona: Kandydat na Radnego Miejskiego Piotr Szelągowski
Na dole tej strony pojawiają się najnowsze wpisy.

Do następnej relacji.

Piotr Szelągowski

Ważna informacja – PIS odstępuje od banderowców…?

W końcu przełom? Czytamy na konserwatyzm.pl o wystąpieniu wiceprzewodniczącego partii:
…że działa na osobiste polecenie Jarosława Kaczyńskiego oświadczył, że polskie środowiska patriotyczne muszą uznawać za warunek pojednania i współpracy potępienie zbrodni banderowskich na Polakach i ich sprawców, odcięcie się obecnych władz od Bandery i Szuchewycza oraz przeproszenie polskich ofiar.

Dalej czytamy:
Wyraźnie zaskoczeni Ukraińcy poprosili o dalsze rozmowy, prowadzone przy udziale historyków z obu stron, jednak postawa liderów partii uważanej za tak życzliwą nowej orientacji geopolitycznej Ukrainy, że aż przymykającą oczy na jej opanowanie przez banderyzm….”

i dalej:
…PiS musieli dostrzec i docenić wzrost świadomości historycznej Polaków, ich wiedzy o ogromie i bestialstwie zbrodni banderowskich…

Od lat trwa ów wzrost. Nikt już go nie zahamuje. Idzie on dalej. Rozpoczęliśmy tłumaczyć na angielski wiele dokumentów, relacji, świadectw. Będą one sukcesywnie propagowane na całym świecie.

Ostatnio odbyłem rozmowę z politykiem PIS-u, który zadał pytanie: Jakie działania mogą pokazać, że odcinamy się od zbrodni i zbrodniarzy? Odpowiedziałem mu wtedy, że jeżeli może przekazać wyżej, to niech powie, że tą sprawę sam prezes powinien rozstrzygnąć. W domyśle była mowa o całkowitym potępieniu zbrodni Ludobójstwa.
Czyżby to się w końcu działo?

Naszą podstawową obecnie działalnością jest dopilnowanie, aby ten nurt się utrzymał w szeregach polityków PIS, którzy w zeszłym roku dali dowód co prawda właściwej postawy podczas sejmowego głosowania o Ludobójstwie, jednak w tym roku nie dostrzegłem ich 11 lipca w Warszawie.
Miejmy nadzieję, że to ważka zmiana. Znam wielu członków PIS w całej Polsce, którzy podzielają moje zdanie, a więc środki nacisku są znaczące…

Cytat: PiS odwraca się od banderowców?

Samochody na Osiedlu Kopernika. Poznań. Jak rozwiązać problem parkowania?

W wyniku rozmów ze współmieszkańcami, sąsiadami z bloku – usłyszałem ciekawą koncepcję. Mianowicie, aby (wzorem innych wspólnot mieszkaniowych) wydawać karty mieszkańca po jednej na samochód, uprawniające do parkowania na parkingu przyblokowym- jest to propozycja przynajmniej częściowego rozwiązania problemu braku miejsc parkingowych. Jak każda ma swoje plusy i minusy. Ale co zrobić? Złotego środka nie ma, dopóki nie wybuduje się piętrowych parkingów (pytanie: jakie miejsca na nie wybrać przy osiedlach: moja propozycja; miejsca obecnych parkingów strzeżonych, a obsługę ich dać w ręce obecnych dzierżawców takich parkingów…)
Wracając do propozycji powyżej: spojrzałem i faktycznie sporo aut parkuje na numerach poza poznańskich, do tego blokując np dostęp do nisz z odpadami, umieszczonych przy klatkach…
samochod_psz