Miesięczne archiwum: Październik 2014

MP 40 – pistolet maszynowy. Czy jest na wyposażeniu jakiejkolwiek strzelnicy w Polsce?

Czy jest możliwość postrzelać sobie z takiej „maszyny”? Wrócić jak za dawnych lat – czasu wojny? Ciekaw jestem jak tak naprawdę strzela się z tej broni. Chodzi oczywiście tylko i wyłącznie o techniczne kwestie. Jak już wiele razy pisałem – każdy z nas, tutaj w Polsce powinien umieć strzelać, obchodzić się z bronią palną. Takie szkolenia powinny być obowiązkowe.
Powód? – Odstraszanie. Tak jak w Szwajcarii – ich zbrojna neutralność wszystkich obywateli budzi respekt.
Tak samo może być z nami – należy tylko dać w końcu zielone światło projektowi Pana Szeremietiewa (o czym pisałem min.: ASG przygotowanie do Realu )
Wracając do MP-40: garść informacji i tego co znalazłem w necie: Czytaj dalej

Debata polityczna w Poznaniu – galeria MM.

Kilka zdjęć z debaty piątkowej, na której udało się mi zabrać głos i zadać pytanie o emigrantów z Ukrainy – a także i naszych młodych głównie- emigrantów do krajów europejskich. Chodziło mi oczywiście o powiązania jednych z drugimi… Czy to taka „wymiana gospodarcza”, wymyślona przez nasz rząd? Zamianka?
Odpowiedział przedstawiciel PIS – podając sugestywny przykład francuski, gdzie już sami Francuzi mają mniej do powiedzenia ponieważ ilość arabskojęzycznych mieszkańców Francji (emigrantów) zwiększa się geometrycznie.
Czy o to chodzi naszemu „kochanemu” rządowi?
debata_mm Czytaj dalej

Niby – promocje sklepowe, w Poznaniu.

Wczoraj, kiedy już solidnie zgłodniałem po politycznych „przeżyciach” w galerii MM w centrum Poznania, poszedłem do poznańskiej Fary, aby chwilę chociaż pomodlić się (jak co dzień – tak, „ultra katol” ze mnie), o mniej codziennych grzechów i mądrość dla rządzących, a także jak zwykle w intencji życia nienarodzonego. Wracając zajrzałem do jednego ze sklepów spożywczych na ulicy Wrocławskiej. Chciałem kupić sobie 2 serki w cenie 5 zł. Bo promocja. Normalnie zapłaciłbym za jeden 3,19zł bodajże. W kasie jednak się rozczarowałem. Promocja jest, ale tylko na cenie przy towarze. W kasie, jak usłyszałem; „nie wchodzi”.
Zrezygnowałem z zakupu.
I tak to jest. Sporo „nie wchodzi” z atrakcyjnych promocji głoszonych przez nam panujących, rządzących tą naszą mlekiem i miodem płynącą Ojczyzną, lub po innemu: Super „zieloną wyspą” – …
Co zrobić…
Wpływ mamy?
Na co?
I kto ewentualnie zadaje sobie tak trudne pytania w codziennej gonitwie za nie wiadomo czym…?

Garść prawd: każdemu można zrobić „kiepskie” zdjęcie; i nie tylko…

Dziś byłem świadkiem kilku wypowiedzi posła Przemysława Wiplera. Postaram się na bezprzesady.com szerzej je zaprezentować. Tutaj jednak mała konkluzji i przemyślenie pod kontem tego, co posła spotkało, kiedy to został poturbowany swego czasu po wypiciu jakiejś ilości alkoholu. Każdy z nas (lub prawie), pija alkohol. A więc mamy ogólne pojęcie co to oznacza. Przeglądałem sobie zdjęcia, fotomontaże, itp. W zasadzie nie ma szans na to, aby osobie publicznej nie móc, nie wywinąć jakiegoś „psikusa” – za pomocą zdjęcia, komentarza, fotomontażu…, lub zablokować skutecznie przedstawianie tego czy innego „człowieka czynu” (polityka, osoby publicznej) w niekorzystnym świetle.
Tak więc z emocjami związanymi z takim czy innym zachowaniem bądźmy ostrożni.
Niektórym osobom nie przystoi, innym jeszcze bardziej… nie przystoi. Pamiętamy „ekscesy” prezydenta Kwaśniewskiego. Nawet jest takie zdjęcie uśmiechającego się prezydenta z tekstem: „Halo Przemek dotarłeś do domu?”
Jak się chce dyskredytować – to zawsze się uda.
Taki mój mały wtręt – nie żebym był stronniczy, o nie! Co to to nie… po prostu: manipulacja rządzi światem…
Jakoś tak to widzę…

„SPOTKAJ MARY WAGNER W POLSCE! PRZYJDŹ NA SPOTKANIE!” – tytuł z maila.

Dostałem taki mail, o tytule jak powyżej.
Kto to jest ta Pani?:
„Mary Wagner, 38-letnia katoliczka z Kanady, od wielu lat jest zaangażowana w ochronę życia dzieci nienarodzonych, za swoje przekonania została aresztowana i od sierpnia 2012 r. przebywała w więzieniu w Kanadzie. Jak informował Instytut Ordo Caritatis, Mary Wagner od wielu lat modliła się pod klinikami aborcyjnymi, rozmawiała z kobietami, które zamierzały poddać się aborcji. Wielu wręczała białe róże. Niektóre z kobiet i ich dzieci udało się ocalić. Obecność Mary nie była na rękę „biznesowi aborcyjnemu?. Aresztowanie i uwięzienie Mary Wagner miało się stać symbolem, który zniechęci innych obrońców życia. Choć wydaje się niewiarygodne, by w Kanadzie skazywano na więzienie za katolickie przekonania, tak niestety się dzieje. Z jednej strony Kanada daje obywatelom „wolność? do zabijania dzieci nienarodzonych, z drugiej więzi tych, którzy pokojowymi środkami chcą odwieźć kobiety od aborcji. W swoim liście do Polaków napisała: Wizyta w Polsce zaprowadziła mnie również do Oświęcimia. Nigdy bym tam sama nie pojechała, ale nie chciałam odmówić moim przyjaciołom. To co tam zobaczyłam, wstrząsnęło mną do głębi. Czytając w księdze gości wezwania: „Niech ta zbrodnia już nigdy się nie powtórzy”, uświadomiłam sobie, że „TO? dzieje się ponownie, na naszych oczach tylko w innym przybraniu. „TO? dzieje się obecnie w Kanadzie i na świecie.

Mary Wagner odwiedzi Warszawę, Sokółkę, Białystok, Gdańsk, Toruń, Szczecin, Wrocław, Częstochowę, Kraków, Rzeszów, Dębicę, Gorlice, Krosno, Stalową Wolę, Nową Dębę, Rzeszów, Przeworsk, Jarosław i Łańcut.”

Przyznam się że sam podpisywałem się pod petycją. Oczywiście, dlatego; że nie można karać za przekonania. Każdy ma prawo do swoich, o ile nie krzywdzą one drugiej osoby. Jeżeli jest inaczej powinniśmy się przeciwstawiać. Czy czynnie i w jaki sposób to inna kwestia.
Jeżeli jest to zagrażające życiu każdego kto nie myśli podobnie – tak jak w przypadku muzułmanów-ekstremistów (zwanych islamistami) – nie ma chyba osoby, która by nie przyznała racji, że musi być to obrona czynna.
Jeżeli katoliczka, taka jak ta Pani opisana w mailu powyżej wręcza kwiaty i prosi o przemyślenie- gdzie tu miejsce na sankcje czy karę?
Korporacje, takie czy inne, przemysł który wciska nam się gdzie tylko może – zgarnia lwią część naszych zarobków, dyktuje ceny i zmusza poprzez agresywna medialną reklamę do kupowania tylko ich produktów – powinniśmy się przeciwstawiać. Bezwzględnie.

Ta pani weszła im bardzo jak to się mówi – „w szkodę”. Próbowali ją zneutralizować nie udało się.
Tylko- powinniśmy tak wspólnie. I nie tylko w tym jednym aspekcie. Ale także kwestia marketów, centrów handlowych…
Tyle tylko że większość narzeka, marudzi ale jak lemingi chodzi do tych centrów.

Szkoda, że Pani Mary ominie Poznań. Przeszedłbym się chętnie na takie spotkanie…