Miesięczne archiwum: Kwiecień 2015

A może warto poznać argumenty drugiej strony? Wywiad dla Superstacji.

Nocne Wilki wzbudzają sporo emocji ostatnimi czasy. Czy słusznie? I ewentualnie dlaczego? Komu zależy na tych emocjach?
Czy warto stawiać sobie takie pytania?
Czy ktoś kto je sobie stawia musi być uznany w pewnych mediach za „szpiega Moskwy” (cokolwiek to nie znaczy?), a nie po prostu za wnikliwego, analitycznie myślącego człowieka?
rajd_nocne_wilki
Oto wywiad:

Jakie będą konsekwencje zakazu „nocnym Wilkom” przejazdu zorganizowanego przez Polskę?

O Katyniu pamiętamy.

To zakłamanie dotknęło całego świata. Cały świat kłamał pod dyktando Sowietów. Pozwalało to na manipulację, na działania uwiarygadniające zbrodniarzy i zbrodniczy system. Uczyło też wolny świat stosować metody zbrodnicze.
Kiedy w końcu udało się cokolwiek zrobić, rozpoczęła się nowa walka.
Dlatego warto pamiętać o takich osobach jak: Andrzej Leszek Szcześniak – osobach, które robiły co tylko można, aby pamięć o prawdzie przetrwała.
Być może będą nam potrzebne już wkrótce takie osoby, które będą mówiły Prawdę… o tym co dzieje się naprawdę dookoła.

Solidarność działa podziemnie. Anarchizm, nacjonalizm. Co je łączy?

Przeczytałem dzięki znajomemu niezły materiał. Robi wrażenie. Co potrzeba do walki z systemem i korporacjami? Do sprzeciwu? Nie jesteśmy bezradni, nie ma tak, że jest jak nam się wciska do głów. Ciągle podczas każdego z moich startów w tych czy innych wyborach ludzie pytają się mnie: po co to robię, przecież i tak niczego nie zmienię. Jedni spoglądają ze współczuciem, inni patrzą na mnie z politowaniem, a są i tacy w których wzroku widzę odrobinę zazdrości – zapewniam jednak, że nie ma czego zazdrościć.
Co nie znaczy, że nie będę pchał dalej tego wózka. Uparty jestem. Poza tym podzielam z Pawłem (Kukizem) pogląd, że coś trzeba zrobić dla naszych dzieci, chociaż próbować, żeby móc sobie spojrzeć w oczy przy goleniu. Dlatego też postanowiłem go wesprzeć na ile mogę i potrafię w wyborach. Może ma to coś wspólnego z dawnymi naszymi korzeniami, anarchizmem i punkowaniem, chociaż kiedy dowiedziałem się (przed laty), że korzenie tych ruchów są lewicowe (czytaj: rozumiane jako komunistyczne) odrobinę się do nich zniechęciłem. Co oczywiście nie znaczy, że osoby, które z czystych pobudek (czytaj ideologicznych) kontynuują działanie w tych ruchach nie łącząc swojej przynależności z pniem (lewicowym oglądem świata i nawiązaniem do komunizmu), są przeze mnie wykluczane. Wszystko to jest niezwykle skomplikowane. Nie raz pisałem na bezprzesady.com o tym, że wiele z tych osób znalazłoby wspólny język z innymi z poza środowiska. Dostałem ostatnio maila od anarchisty, który identyfikuje się z byciem Polakiem, nie widzi nic złego w tym, że istnieje coś takiego jak Ojczyzna i jest nią Polska. Nie akceptuje za to nacjonalizmów. To dokładnie tak jak ja. Jakim cudem w takim razie on jest anarchistą, a mnie nazywa się prawicowcem w niektórych kręgach, mówiąc to z obrzydzeniem?
I być może na odwrót…?
Ani nie czuję się prawicowcem, ani tym bardziej lewicowcem. Czuję się Polakiem. Tutaj żyję, tutaj żyje moja rodzina. I cóż w tym dziwnego, że chcę dla niej dobrze. Co ciekawe chcę dobrze dla wszystkich moich rodaków. Czytaj dalej

Wołanie z Wołynia numer 123 – Kwiecień.

Świąteczny numer z ważnym materiałem Piotra Solarskiego.
Dzięki Piotrowi: Spotkanie w Jarocinie. Echa Wołynia. Długo by opowiadać, jak się poznaliśmy (pierwsze spotkanie 2013 rok na spotkaniu z Ewą Siemaszko w Poznaniu) i co udało się już razem dokonać. Mam nadzieję, że upamiętnimy te niewinne istnienia, które do tej pory nie otrzymały należnego im szacunku i uhonorowania.
Polecam jego materiał;
…a jednocześnie życzę wszystkim Dobrego przeżywania Zmartwychwstania Pańskiego.
Doskonałą ilustracją moich życzeń jest okładka „Wołania z Wołynia”.
wolanie
Czytaj dalej