Archiwum kategorii: Etyka

Wiara, Religia, Kościół Cz.1

Ostatnio bardzo często rozmawiam na tematy religii, wiary.

Poniżej kilka moich nad wyraz niedoskonałych przemyśleń na temat zawarty w tytule.

Wydaje się mi, że wiele osób jakby nie wie, o co w tym wszystkim chodzi (może i ja też nie wiem).
Głównie są to osoby, które jeszcze nie odnalazły Boga w sercu.
Ulegają różnym propagandowym anty działaniom.
Na przykład: wyszukuje się błędy, pomyłki czy wręcz przestępstwa popełniane przez kapłanów tej czy innej religii (w naszym przypadku głownie katolickiej), aby zakłócić zrozumienie słów Boga przemawiających do nas.
Tymczasem: czy jeżeli w danej firmie, np jakimś dużym koncernie typu Sony chociażby, trafi się kilka osób (hipotetycznie) które działają tylko i wyłącznie na swoją korzyść, wykorzystując wielkość koncernu – i kiedy zostaną na tym przyłapane, sprawa trafi do mediów, to czy my wszyscy mówimy od razu: Sony to zła firma?
To bardzo proste porównanie, warto popatrzyć przez jego pryzmat na to, Czytaj dalej

10 szokujących faktów nt. pornografii

1. Według Websense (amerykańska firma z San Diego w Kalifornii, specjalizująca się w oprogramowaniu zapewniającym internetową kontrolę treści – przyp. tłum.) liczba stron pornograficznych wzrosła z 88.000 w 2000r. do prawie 1,6 mln. w 2004r.

2. W roku 2002 ukazało się 11.300 filmów twardej pornografii głównego nurtu, w tym samym czasie Hollywood wypuściło 470 produkcji filmowych.

Pornografia i aktor

Czytaj dalej

Triduum paschalne – Bóg umarł za nas.

Święto jakie przeżywamy w tych dniach jest wielce wymowne. Żeby je zrozumieć trzeba umieć się oderwać od rzeczywistości materialnej, pościgu za zakupami, zdenerwowania w kolejkach na innych bliźnich, też się denerwujących być może i na nas. Trzeba trochę chociaż sięgnąć do naszych pokładów „duchowości”. Spojrzeć oczyma duszy na otaczający nas świat.
Przestać dostrzegać tylko medialną rzeczywistość, która jest zupełnie inna niż rzeczywistość faktyczna, co więcej medialna rzeczywistość próbuje za wszelką cenę wyprzeć, poprzez kreowanie samej siebie to co jest naszym „ja” tu i teraz. Naszym byciem w stosunku do innych, w stosunku do informacji z jakimi się na co dzień zderzamy.
Jeżeli funkcjonujemy tylko w przestrzeni medialnej oglądając telewizję, słuchając radia i nawet nieświadomie sugerując się tymi wszystkimi wiadomościami, jakie są nam implantowane (w określonym celu – zauważmy; z punktu widzenia politycznego w TVN na przykład nie usłyszymy niczego złego na temat pewnej opcji politycznej i na odwrót – to dowodzi określonego przygotowania wiadomości Wam serwowanych), to nie znajdziemy w nich prawdy o życiu.
To nie jest po prostu nasza prawda.
Spojrzenie na Tajemnicę śmierci Chrystusa, głębokie indywidualne spojrzenie, próba zrozumienia tego co uczynił dla nas Bóg manifestując swoją miłość pod postacią wcielenia się w człowieka (nie znamy powodu, dla którego uczynił nas żywymi – jest to boska tajemnica, niemniej jej logiczną konsekwencją jest w przekazie Miłości Boga do człowieka próba jaką podjął poprzez stanie się człowiekiem, dzielenie z nami wszystkich tego istnienia konsekwencji), objawienie czegoś niesamowitego. Wiele razy (będąc dzieckiem) się zastanawiałem że przecież to nic trudnego być taki jak Chrystus. Teraz widzę, że to jest niemożliwe.
Mogę tylko próbować być tak idealnie altruistyczny, kochać bezgranicznie. Powiecie: jak to. Przecież my kochamy.
Kochacie tego co zajechał wam drogę wymuszając pierwszeństwo?
Kochacie tego co zajął wam bezprawnie kolejkę w mięsnym?
Kochacie tego, kto spojrzał na was z politowaniem oceniając was po waszym wyglądzie (gustownym, lub nie w zależności od jego położenia)?
Kochacie tego kto okradł was z waszego dobra?
Kochacie tego kto zabił wam ulubione zwierzątko?
Kochacie tego, kto zasadza się na waszą wolność?
Kochacie przeciwnika politycznego?
Kochacie w końcu tego kto próbuje was zabić?

To tylko kilka pytań, które powstały w wyniku analizy miłości Chrystusa.
Z perspektywy naszego „ja” jak trudno czasami jest wyciągnąć rękę do kogoś kto zaledwie się z nami pokłócił, nawet nie przejawiając jakiś większych i dłuższych niechęci w stosunku do nas.
Co dopiero pójść dalej i potrafić wybaczyć i kochać bezgranicznie każdego na tym świecie. KAŻDEGO.
Powiecie – zwariowałem nie da się tak kochać.
I właśnie dlatego Chrystus jest Bogiem a Bóg kocha bezgranicznie.
Bo tylko Bóg potrafi coś takiego.
My możemy tylko próbować i pokazywać naszym zachowaniem, postępowaniem, słowami, że się staramy.
Tylko tyle.


Nie widać Krzyża. Krzyżem jesteśmy my z naszymi potknięciami (nazywanymi inaczej grzechami).
Negatyw fotografii próbuje powiedzieć jak daleko leży od nas prawdziwy sens i natura tego co próbujemy przeżywać w tych dniach, próbujemy zrozumieć czyniąc pokutę, modląc się, odprawiając drogę krzyżową, podczas Triduum, które mają nam w tym dopomóc.
Nie jest ważne w tych dniach te kilka symboli jajko, kurczak i inne przypominające o naszej doczesności, zmianie pór roku, cyklu przyrody.
Ważne jest nasze wewnętrzne zrozumienie siebie i naszego stosunku do tego co czynimy, jak czynimy i kim chcemy być.
Ważne jest aby ten proces był nieprzerwany, abyśmy próbowali w każdej chwili naszego życia poddać się refleksji. Nigdy nie jest za późno.
Jestem grzeszny popełniłem wiele grzechów jak każdy z nas. Muszę żyć ze świadomością swojej grzeszności. Dlatego jestem katolikiem.
Ci którzy odpadli, nie mogli sobie poradzić ze świadomością swoich grzechów. Wygodniej było im zapomnieć o nich. Otwiera to drogę do tłumaczenia swojego postępowania. Proces ten jest bardzo różny czasowo. Krótszy lub dłuższy. Ale postępuje.
Im dalej od Boga, tym łatwiej wytłumaczyć swoje potknięcia – nie swoją wewnętrzną winą; hardością, brakiem skruchy, brakiem litości, zrozumienia, miłości w końcu – lecz winą ZAWSZE tych drugich. To oni są winni, bo przecież źle postąpili wobec nas.
My jesteśmy tylko ofiarami.

W tych dniach pomyślmy inaczej; to my jesteśmy odpowiedzialni za zło drugiego człowieka, ponieważ nie ustrzegliśmy go przed nim SWOIM zachowaniem.
Wiem to, piszę o tym, a jednak trudno niewyobrażalnie trudno zmieniać to – zachowanie w stosunku do drugiego człowieka, zachowanie które ma być – bezwarunkową i bezwzględną Miłością.


Komentarze w serwisach internetowych.

SN: wydawcy serwisów internetowych odpowiadają za komentarze internautów

„…Sąd Najwyższy stwierdził w uzasadnieniu, że serwis internetowy prowadzący działalność komercyjną jest odpowiedzialny za naruszenia dóbr osobistych zawarte w komentarzach pod artykułami (nie dotyczy to serwisów społecznościowych, prywatnych i niekomercyjnych). Sąd zwrócił też uwagę, że to wydawca serwisu musi udowodnić, że nie wiedział o obraźliwym wpisie.

Właśnie to mnie smuci – jak bardzo ludzie nie umieją być kulturalni. Nie raz doświadczyłem tego samego na moim blogu bezprzesady.com – dlatego też na tym, bardziej prywatnym blogu, gdzie dzielę się z Wami moimi prywatnymi spostrzeżeniami, też i moją Wiarą i nie tylko – komentarze są wyłączone.

Polska kształci za swoje pieniądze…

Polaków z Ukrainy?
A może Ukraińców?
Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie narastająca ideologia nazistowska na Ukrainie.
Kuriozum.
Szaleństwo. Prawdziwe szaleństwo.
Czasami rozmawiając z niektórymi Ukraińcami, odkrywam że mówimy o innych rzeczywistościach. Czarne jest białe i na odwrót.
Zło jest dobrem, dla niektórych z nich.
Ponieważ nie znają prawdy o tym czym naprawdę jest zło.
A zło to zło. Brunatne mundury, znaki – swastyka, SS, czerwień i czerń.


„Użyte symbole, obok swastyki, są najbardziej rozpoznawalnymi symbolami nazizmu. W 1947 r. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy uznał SS za organizację zbrodniczą. Jej członkowie byli odpowiedzialni za szereg zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości”

( Bądźmy bliźnimi dla innych ludzi. )

Jeżeli te elity mają tak zwichrowane spojrzenie świata, zaburzoną etykę – jak będą działać?

Mamy wolny wybór – umiemy rozpoznawać co jest złem a co dobrem.
Rozpoznajmy…

Przykłady:

Żeby było łatwiej je zabijać?…
Francja: Zakaz publikacji uśmiechniętych buzi dzieci z zespołem Downa

Uwięzione dobro…
Uwięziony w Sudanie

Nadużywanie władzy…
Wadowice. Polska Policja Państwowa prześladuje i szykanuje ludzi Kukiz’15?

Kłamstwo 1000 razy powtórzone…
Kroniki ukraińskiego neonazizmu

Kerygmat – ubodzy i biedni potrzebują nas.

Jako przykładu.
Jako wsparcia i pomocy. Wiem, jak ciężko to zrozumieć, jeszcze ciężej pomóc. Bo coś odpycha, bo widać że „degenerat” (a może to czas z niego zrobił taki wygląd degenerata), bo nieładnie pachnie, bo źle się zachowuje…
Może prowadził kiedyś normalne życie, może doświadczył, oszustwa, traumy, poniżenia, zła w jakiejkolwiek postaci.
Stał się tym kim jest – pełen żalu do świata, niezrozumienia tego co się stało – może uciekł w alkoholizm…- najgorszą z możliwych chorób.
Może stało się coś innego w jego życiu.

To może stać się i w naszym.
Odpychamy myśli o tym, ale czy potrafimy się obronić?
Możemy altruistycznie zmienić nasze zachowanie, postępowanie?
Co możemy?

Kiko mógł:

kerygmat

Wstrząsająca, Czytaj dalej

Aborcja po gwałcie… jak to widzieć?


To ciężki temat – jak może czuć się kobieta, którą wykorzystano seksualnie – pełnoletnia, niepełnoletnia… – wiek również powoduje że ten czyn karalny wydaje się bestialstwem. Często konsekwencją staje się zajście w ciążę – poczęcie nowego życia wbrew woli i chęci matki…

Elliot Institute przeprowadził badania statystyczne, mówiące o tym jak matki wybierają w USA. Wbrew temu co się mówi świadomość faktu powstania całkowicie niezależnego nowego życia jest tam silniejsza niż wstręt do sprawcy, trauma z powodu tego czynu zabronionego (tak nazywa się min gwałt w ustawie z 7 stycznia 1993 roku).
Przypominam – w Chinach życie człowieka liczy się od poczęcia, a więc bez wysoko specjalizowanej wiedzy medycznej starożytni Chińczycy WIEDZIELI że to powstanie nowego życia, człowieka od samego jego początku.
W rozmowach z młodymi kobietami w czerni zauważam, że ich wiedz ana ten temat jest bardziej uboga niż przed tysiącami lat Chińczyków… Co jest przyczyną?
Położenie nacisku na „ja”. Wmawia się im że to co „ja” chcę jest najważniejsze – takie samolubstwo. Przełożone na sprawy nie tylko błahe takie jak, decyzje dotyczące ubioru, pracy innych drobnych życiowych kwestii, ale też wyboru który zaważy na całym życiu takiej młodej kobiety. Zdeprecjonowanie życia – wmawianie że płód to nie człowiek może skończyć się poważną konsekwencją w stosunkach między taką matka a dzieckiem – skoro z tego nie-człowieczego płodu wykształcił się syn lub córka to może ta wątpliwość nadal gdzieś tam tkwić w matce i jej stosunek do dziecka może być przedmiotowy, a nie podmiotowy – nawet podświadomie.
Problemów psychicznych takiego negatywnego edukowania może być bardzo wiele.
Warto zasięgnąć tutaj zdania psychologów jakie zagrożenia w wyniku nieświadomości takich kobiet mogą dla nich się pojawić.

Wracając do tematu gwałtu i badać organizacji z USA.
Wg tych badań statystycznych okazuje się że około 70% ofiar gwałtu wybiera życie dla swoich dzieci.
UWAGA: żadna z kobiet które urodziły nie żałuje tego kroku, w przypadku odwrotnym jest już znacznie gorzej (problemy psychiczne, wyrzuty sumienia – zabicie jest zabiciem, nieistotne jak próbuje się to wyjaśnić) mianowicie aż 78% kobiet, które zabiły swoje dzieci poczęte w wyniku gwałtu stwierdza że było to złe rozwiązanie.
Tego typu statystyki potwierdza również dr Sandra Makhorn w książce „The Psycholological Aspects of Abortion”75-80% kobiet decyduje się na urodzenie dziecka nie aborcję po gwałcie i nie żałuje tej decyzji nigdy.

Warto przemyśleć czy „kruszenie kopii” w tym temacie ma w ogóle sens mając do dyspozycji takie wyniki, o to tylko proszę – w końcu jestem mężczyzną nie kobietą, aczkolwiek dane które powyżej przytaczam są stworzone przez same zgwałcone kobiety i opracowała je też kobieta.

UWAGA: Oficjalne rządowe polskie statystyki podają że w ciągu pięciu lat w Polsce skorzystano z tego prawa … uwaga!: SZEŚĆ RAZY.

Sześć kobiet dokonało aborcji swojego dziecka poczętego w wyniku gwałtu.

Pomijając problemy związane z ustaleniem (gdyby wprowadziło się sugerowane przeze mnie rozwiązania prawne) czy mamy do czynienia z gwałtem czy nie (moje rozwiązania miałyby na celu uratowanie życia tak poczętego człowieka za wszelką cenę – proponując kobiecie po prostu PEŁNĄ opiekę państwa do czasu rozwiązania od najlepszej kliniki, szpitala, opieki medycznej, psychologicznej, finansowej rekompensaty, możliwości zrzeczenia się praw opiekuńczych i rodzicielskich po narodzeniu dziecka), można założyć że nasz aparat państwowy jest w stanie udźwignąć finansowo „łapówkę” dla takich sześciu przypadków, „wykupienia” życia dzieci…
Sześć śmierci.
Kogo zabiliśmy ustanawiając to prawo?
Poza tym że przyszłych ludzi, obywateli tego kraju – to kim mogliby zostać? Tego nie wiemy…I już nigdy się nie dowiemy. Abstrahując od jakiejkolwiek wiary i duchowych wyjaśnień – analizując problem tylko z płaszczyzny etyczno-moralnej i humanistycznej, prawa przyrody, doprowadziliśmy do nie pojawienia się tych konkretnych (wyjątkowych na skalę całego kosmosu, w wymiarze czasowym wieczności) przejawów całkowicie niepowtarzalnego, osobniczego, indywidualnego ŻYCIA.
Nie da się tego wyjaśnić zagrożeniem zdrowia czy życia matki, deformacją poczętych istot w łonie, ich chorobą.
Powód jest taki że dzieci te zostały ukarane śmiercią bo KTOŚ INNY złamał prawo.

Jest to dla mnie obrzydliwe nie-etyczne i nie-moralne na jakiejkolwiek rozumowej płaszczyźnie.
Abstrahując cały czas od jakiejkolwiek wiary, jej reguł, praw, założeń.
Widząc problem li tylko w wymiarze etycznym, moralnym i prawnym.

Państwo polskie wyraziło zgodę na zamordowanie tych dzieci w imię zemsty kobiety za „czyn zabroniony” dokonanej przez jakiegoś bandytę, zboczeńca seksualnego, który wyszedł zapewne obronną ręką za ten czyn (nie skazano go na śmierć, tylko max na parę lat więzienia).

Gdzie tu sprawiedliwość? Ja jej nie widzę. Widzę za to olbrzymią NIESPRAWIEDLIWOŚĆ.
Zabicie niewinnej – ofiary (tak dziecko też jest ofiarą) gwałtu.
Trzeba zmienić to prawo. Bezwzględnie.


Kilka linków:

Świat bezwarunkowej miłości – Matka

„Jeśli umiera Twoje dziecko….” śmierć Maleństw.

Rzeźba która mówi wszystko… Matka i dziecko…

Dosyć kłamstwa – „polskich obozów koncentracyjnych”.

Cytat: „Społeczeństwo chce ukrócenia procederu przerzucania na Polskę niemieckich win. Dobrze, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelizację przepisów w tej sprawie – ocenił Maciej Świrski….”

Ciekawy materiał polecam, jakie jest Wasze zdanie?
Moje jest jednoznaczne, zresztą kilka lat temu (2013r) sam nagłośniłem sprawę „polskich obozów koncentracyjnych” dałem znać Pawłowi Kukizowi, po wykryciu takiego nadużycia (foto poniżej)

…powstał materiał w „Do Rzeczy” na podstawie moich ustaleń napisany przez Pawła ( Znów Polskie obozy koncentracyjne – tym razem słowa padają na niemieckiej stronie internetowej. ).

Dziennikarka niemiecka przeprosiła -wpis został usunięty.
Komunikowałem się też z ambasadami – niemiecką w Polsce i polską w Niemczech.
Niemiecka odpisała – polska nie…- symptomatyczne…

Całość: M. Świrski: Społeczeństwo ma dość przerzucania na Polskę niemieckich win