Archiwum kategorii: Pomoc Charytatywna

Prawda o wojnie na Ukrainie.

Tych prawd jest wiele – brzmi to dziwnie. Ale tak to wygląda. Każda strona ma swoją wersję prawdy. Poza granicami Ukrainy również obowiązują różne prawdy w zależności od stref wpływów, i sympatii.

Gdzie czerpać wiedzę?
Może tam, gdzie docierają i opowiadają o tym ludzie którzy byli, widzieli, przeżyli.
Oto jeden z nich. Relacja i opowieść:

Jak może być coraz gorzej?

Czy taki stan staje się permanentny w naszym kraju?
Na razie jeszcze nie. Ale nigdy nie wiadomo.
Ludzie w desperacji robią różne rzeczy.
Jak temu zapobiegać?
podpalał bo desperował – Trójmiasto

Oto jest pytanie…
Warto sobie przede wszystkim zacząć zdawać sprawę z problemów – to może być pierwszy krok dla nas do próby rozwiązania ich.
Drugim – całkiem dobrym sposobem na „wyleczenie się” jest pomoc innym – może się okazać że całkiem sporo osób jest w o wiele gorszej sytuacji niż my sami…

My jeszcze Polacy – uratujcie nas!

Z maila….
Jakże mi bliska sprawa pomoc naszym – Polakom na Kresach, w byłych województwach II RP:

„My – jeszcze Polacy z Ukrainy zwracamy się wielkim głosem do wszystkich rodaków w kraju i w świecie o ratunek dla nas i naszych dzieci! Uratujcie nas od wynarodowienia!

Rozwijajcie i wspomagajcie szlachetne cele w swoim środowisku, aby niesiona pomoc obejmowała szerokie kręgi społeczne, zarówno poprzez liczbę ofiarodawców, jak i adresatów otrzymujących odpowiednie narzędzia pracy oświatowej, kulturalnej i religijnej. Wasze, nawet najdrobniejsze, ofiary wesprą proces odrodzenia polskości na Ukrainie i pozwolą zachować na tych obszarach dorobek kultury polskiej. Żytomierski ordynariusz podaje jako przykład dobrej pracy i pomocy Fundację Pomocy Szkołom Polskim na Wschodzie im. Goniewicza, dzięki której przynajmniej część polskich dzieci uczy się języka polskiego i zyskuje wiedzę o kraju swoich przodków.

(…)

Paczki i listy należy adresować:

X. Jerzy Skwierczyński

13-012 Bykówka, ul. Czapajewa 6, Romanowski rej. Żytomierski obw. UKRAINA

katolickapolonia.com; ilustr. herb Wołynia, ruszowianin.bloog.pl

Nie znamy daty publikacji tego listu, więc tym bardziej trzeba się spieszyć.”

My jeszcze Polacy ….

Celne słowa Eugeniusza Lubańskiego – opis wojny: ” Bez Boga świat jest rzezią z krótkimi przerwami na pokój”.

Właśnie na FB przeczytałem obszerny komentarz Pana Eugeniusza. Może i jest miłośnikiem lewicy, może i jest byłym członkiem tej czy innej partii (jak pisał swego czasu Marcin Rey), ale na Miłość Boską, nie ma prawa do swojego zdania? Może nienawidzić wojny?
Oto fragment tego co pisze:
„Mam pewne rozbieżności z ludźmi mnie otaczającymi. Nie jestem uzależniony od opinii ludzkiej, bo mi raczej zależy na opinii mego Boga, który mam nadzieję, iż mnie prowadzi. Dużo doświadczyłem we własnym życiu, aby wierzyć ludziom. Nigdy w życiu nie lubiłem myśliwych i żołnierzy. Nie wierzyłem w zwycięstwa w wojnach. Za bardzo w życiu widziałem krwi i śmierci, aby uwierzyć, że ktoś wygrywa wojny. Byłem w wojsku i byłem świadkiem podłości, która nie ma nic wspólnego z rycerskością. Nigdy nie byłem niewolnikiem romantyki wojskowej, bo to brzydko pachnie.
Wojna to przede wszystkim rzeź ludzi, opętanych nienawiścią.
Jakoś błędnie myślałem, iż moje powojenne pokolenie nie dozna szczęśliwie wojny. Ale się bardzo myliłem, bo na Ukrainie nigdy nie dochodziło do trwałego pokoju. Bo od samego powstania w 1991 roku niepodległości Ukrainy agresywne marsze komunistyczne zamieniono od razu marszami neonazistowskimi zwolenników OUN-UPA z zachodniej Ukrainy.
A teraz jestem świadkiem wojny, w której na Donbasie już zginęło 50 tys. ludzi. I aby się dojść do siebie w tym chaosie nienawiści czytam wiersz „Rondo” Tadeusza Śliwiaka
[…]
Zabijać przecież jest tak prosto, gdy nie ma wyrzutów sumienia. Bez Boga świat jest rzezią z krótkimi przerwami na pokój. I ja teraz mieszkam pośrodku sceny tego okropnego teatru absurdu.”

Jak wygląda Gowin ze swoim komentarzem, przy takich słowach?:
Mińsk to nowa Jałta
Co to za porównanie? A gdzie miejsce na ofiary cywilne? Nie czas to przerwać?

Pisze inny mój znajomy z Ukrainy na temat wczorajszego porozumienia:
(cała cytowana korespondencja jest bez poprawek)

Ja:Co sądzisz o wczoraj – Minsk?

O:Co to; będę przerwa przed bojem.

Ja:a pas 50 km? oddzielający? nie wystarczy?

O:sytuacja bardzo skomplikowana, na razie tezko powiedźciec co dokładnie będę, możemy patrzyć to co już stało, niestety
[…]
O: podmiana wartości i nie rozumienia życia, trzeba robić jak najbardziej w swojej stferze odnawialności, w której ty możesz coś zrobić w tym kierunku
odpowiedzialności

Ja:tak, rozumiem…..
O: ty już dużo robisz
[…]
O:niestety, dla czego tak się dzieją, prosto: taka jest natura dzisiejszego człowieka jak nienawiść do innych, ktoś ma być dla nich „kacem”.

Ja:na kogoś zwalają winę. Za zło. Tak łatwiej.

O:tak jest
(módlmy się za Ukrainę, za tych, którzy są ślepi na cierpienia ludzi. Dosyć wojny, Stop wojnie).


Jaka jest przyszłość dla takiej ludzkości, dla ludzi?
Jaka?
Widać wyraźnie, że bez Boga, bez jego miłości, miłosierdzia – bez wzorowania się na nim, nie mamy szans. Po-wyżynamy się obłudnie mówiąc że walczymy o pokój i dobro ludzkości…


Jeszcze jedno objawienie Zła, próba skłócenia, ostrzeżenie też i dla nas, Polaków: MSZ Ukrainy publikuje mapy podważające polskość Przemyśla i Chełma


Uwaga film powyżej 18 lat. Drastyczne sceny. Wchodzisz na swoją odpowiedzialność! Zostałeś ostrzeżony! Film na YT. Można znaleźć. Dziewczynka która płacze i mówi, że leciały samoloty i strzelały.
Dzieci, płaczące, zabite. Musimy przeciwdziałać.
7 minut prawdy o Donbassie (7 минут Правды о Донбассе. 18+ / 7 minutes of the Truth about Donbass. 18+)

Miałam marzenie – aby ta wojna się skończyła… Lisa 8 lat.

Przed wojną było to marzenie o tablecie. Teraz Lisa pragnie tylko jednego, aby przestano strzelać.
Jeżeli wiemy jak szukać znajdziemy więcej relacji dzieci które nie chcą wojny, które dotknięte są czymś co nie powinno ich doświadczyć.
O tym piszę od lat. Nie ma takiej możliwości aby dzielić dzieci, na dzieci rosyjskie, ukraińskie, polskie. I te są lepsze inne gorsze.
TO dzieci. Dzieciom należy się świat piękna i miłości.
Nie wojna, płacz i zniszczenia.
Nie wiem już jak wielkimi literami to trzeba pisać.
Ludzie są chorzy, nie widzą potrzeby pokoju za wszelką cenę. Dla dobra naszych dzieci. Muszą wygrywać pragnienia, chore pragnienia dominacji, posiadania, rządzenia.
Gdzie miejsce na niewinnych tego świata?
Jak bardzo brukamy ich umysły, jak bardzo je deprawujemy swoimi żądzami?
Żądzami posiadania, żądzami władzy.
Czy rozumiecie?
To wołanie w obronie tych dzieci.
Wojna powinna skończyć się za WSZELKĄ CENĘ.
Ci którzy „napuszczają” jednych na drugich powinni być izolowani jako chore jednostki.
A takich jest sporo po obu stronach.
Stoję po stronie niewinnych – dzieci. Tych po obu stronach.
W końcu zmieńmy coś w nas. Dopóki się jeszcze da. Dopóki mamy czas na zmianę.

Anastasia 11 lat:
Sasha byłą moją najlepszą przyjaciółką, postrzelona w głowę, zabita przez grupę dywersantów, kiedy została trafiona obejmowała ramionami dwu-miesięcznego braciszka …
Opowiada dalej:
Kiedy nas zbombardowali, schowaliśmy się w piwnicy, było zimno, szczury. Ukrywałam się tam 24 godziny…

To się dzieje, nie tak daleko od nas. My tymczasem żyjemy sobie, chodzimy do pracy, kłócimy się, nawet obstawiamy to jedną, to drugą stronę konfliktu – wojny…
Trzeba działać. Powiedzieć wojnie „NIE”.

Siedmioletni Nikita je tort. Ale to tort „na niby”. To tylko chleb z dżemem. W schronisku, w którym są Romowie, Rosjanie i Ukraińcy. Wspólnie składają mu życzenia. Dostał samochodzik z pakietu pomocy humanitarnej. Cieszy się z niego. Jak każde dziecko.

My mamy zmartwienia inne. Jaki samochód kupić w salonie. Jaką lalkę Barbie kupić córce, jakie klocki lego dla syna. Gdzie zrobić mu urodziny, w jakim lokalu. Nie wiemy jak to jest na wojnie. I nic nie robimy dla tych, co giną. Może czasami uronimy łzę, oglądając wzruszające klatki filmowe pokazujące płaczące, poranione dzieci… Tylko na tyle nas stać?

Alyona, 13 lat.
„Chciałam być weterynarzem, teraz boję się krwi […] Mogliśmy uciekać do Rosji, zostaliśmy, ale czy ktoś nas tutaj chce?”
Jak niszczymy marzenia dzieci. Jak robimy je dorosłymi chociaż mają po 13 lat…
Mieszkaliśmy w okolicy fabryki broni, wiedzieliśmy ze będzie bombardowana. Uciekliśmy do Doniecka. Miałam straszny sen. Mama została powołana na pielęgniarkę i zostałam sama. To bardzo przerażające być bez Mamy. Nie mogę być bez niej„.

Andrey 15 lat.
Chwyciłem za broń, taka była konieczność, była narada w rodzinie, rodzice powiedzieli, że lepiej to niż rozpijać się z kolegami
Chcesz walczyć, chcesz zostać wojskowym?
TO nie tak, widzieliśmy w telewizji to co stało się w Odessie 2 maja […] nie chcę aby coś podobnego stało się tutaj, musimy stawić opór […] Z drugiej strony oni też są w pułapce wojny. W tej całej chorej sytuacji. Oni strzelają do nas, my do nich. Co mamy robić??”

TO jest problem, o którym piszę, jest możliwość prowadzenia walki. Zawsze znajdzie się grupa atakująca. Raz z jednej, raz z drugiej strony. Z tego czy innego powodu. Z zemsty czasami. Czasami dla zysku, lub poprzez wydany rozkaz. Dlatego trzeba tam wkroczyć. Odgrodzić jednych od drugich. To jedyna szansa dla tych biednych dzieci, na odzyskanie tego co się im należy – dzieciństwa.

Spotkałem w swoim życiu dosyć osób poranionych tym, co przeżyły w dzieciństwie, na Wołyniu. Widok rozrywanych ciał, zmasakrowanych zwłok, krwi, często swoich własnych krewnych, braci, sióstr, rodziców.
Nie chodzi tylko o to konkretne Ludobójstwo, chodzi przede wszystkim o powstrzymanie rzezi. Dzisiaj. Tam na Ukrainie. Danie szansy dzieciom na normalne życie. Bez traumy. Bez pamięci poszarpanych, zakrwawionych zwłok. Czy umiemy sobie wyobrazić, jak byśmy funkcjonowali (tak Ty Czytelniku tego blogu) po takich doświadczeniach? Jak byś działał, myślał?
Opowieści znajomej o dziadku, który potrafił w nocy budzić się ze strasznym krzykiem i uciekać po schodach do piwnicy.
O zdejmowanym z płotu, nabitym na sztachety dwuletnim braciszku przez jego 17-letniego starszego brata. CO zostaje w umyśle jeżeli musi to przeżyć 17-latek? Co może myśleć? Jak podejdzie do śmierci swojego braciszka? Co z tego zrozumie? Czy w ogóle jest racjonalna możliwość pojęcia tego co robiono z ludźmi? Zrozumienia??

Vladislav, 13 lat.
Straciłem ojca i dziadka. wjechali na nasze podwórze, wybuchły dwa pociski. Fala uderzeniowa zmiotła samochód w którym jechali zabijając obu na miejscu. Pamiętam datę ich śmierci dokładnie: 14 sierpnia, 17:30.
[…]
Nie rozumiem, nie pojmuję polityki. Wiem tylko, że jeszcze nie tak dawno, wszyscy razem bawiliśmy się kąpaliśmy w morzu, pływaliśmy na łodzi. Teraz to wszystko nigdy się już nie powtórzy. Kiedykolwiek. Straciłem ich…

Musimy powstrzymać wojnę. Tu i teraz. Nie raz słyszałem od samych Ukraińców, że to ziemia przeklęta, za dużo krwi w nią wsiąkło. Zrozumcie; jedyna szansa to wysłać siły rozjemcze na linię demarkacyjną. Powstrzymać prowadzenie wojny. Dla tych dzieci i tysięcy innych które jeszcze mogą zginąć.

Wybaczcie tłumaczenie. Nie jestem anglistą.

Dzieci Wojny.

“Children of War” Photo Series Tells Stories of Youth in Wartime Ukraine

Zadacie pytanie: po co to piszę? Odpowiem po raz setny: aby ostrzec, próbować zapobiec. Tylko tak potrafię to czynić. Słowem.

Pomoc charytatywna dla dzieci w Doniecku.

„Wszelkie Maciejczuki, fundacja otwarty dialog i wiele, wiele innych mają niesamowite osiągnięcia w kwestii zbiórek na pomoc Ukrainie.. ślą banderowcom co chwilę a to kamizelki kuloodporne, a to ciepłe mundury, czy hełmy kewlarowe.. a to zapewne i tak tylko to, o czym mówią głośno. My nie mamy poprawnego politycznie poparcia, a jednak próbujemy zrobić coś naprawdę dobrego, mianowicie zawieźć potrzebne środki na najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieci z ogarniętego wojną Donbassu. Nie ma fundacji, nie ma poparcia tuzów… kompletnie prywatna inicjatywa, wielki zapał i ogromne chęci to to, co mamy. Póki co najlepszą pomocą są niestety tylko pieniądze.. na akcję współtworzoną przez P.O.G.O. – Save Donbass Children. Zbieramy fundusze na najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieciaków i na umożliwienie chłopakom z P.O.G.O. dostania się do Doniecka (z tą pomocą dla dzieci oczywiście Emotikon smile ) ukropy mają pomoc oficjalną i ze wsząd w każdej kwestii… my niestety takich możliwości nie mamy i zbiórka idzie powoli, a chcemy tam dotrzeć jak najszybciej… dlatego apeluję o każdą pomoc, udostępniajcie, mówcie o tym, żeby ludzie wiedzieli, że są tacy, którzy chcą naprawdę działać zamiast bić pianę w sieci i potrzebują pomocy Emotikon smile numer konta na prv.”

Cytat z FB: 1-sza Polska Ochotnicza Grupa Operacyjna Wołyń’43

Dlaczego „nie” dla Owsiaka.

Chciałoby się powiedzieć: „wolny kraj” – każdy robi co uważa. Ale jest już jakoś tak, że jak nie robi się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami i zasadami to można być zlinczowanym? Lub przynajmniej objętym ostracyzmem. Z tym linczem to może przesada, chociaż jakaś forma linczu psychicznego jest jak sądzę egzekwowana.
Na stronie bezprzesady.com przedstawiałem moje rozliczne wątpliwości i adresy do stron, gdzie natrafiłem na podobne głosy. Żeby nie było że, jak pisze niejaki Waligóra w „Głosie Wielkopolskim”, że te strony to jakieś efemerydy i zjawy bo: „jedna pani drugiej pani”. Czytaj dalej

Polacy na Wołyniu – teraz. Trzeba im pomagać.

Od pewnego czasu pomagam wysyłając co tylko mam zbędnego i co może przydać się naszym rodakom tam. Wyręczając niejako, tym samym nasze państwo jego przedstawicieli, którzy nabrali wody w usta. Wysyłek organizowanych jest sporo -głównie przez osoby i organizacje pozarządowe.
Moja pomoc w różnych akcjach charytatywnych trwa od 2009 roku. Czytaj dalej

Co sądził Sołżenicyn o powstaniu Ukrainy?

Że to dobrze – każda narodowość ma prawo do samostanowienia.
Jednak co do granic Ukrainy wytyczonych za pomocą „dyktatu” (nie mówię tutaj tylko o wschodnich granicach), miał już sporo wątpliwości.
Żeby uciąć wszelkie dyskusje dotyczące polskiego rewizjonizmu: nie jestem jego reprezentantem- moje pobyty na Ukrainie zdecydowanie przekonały mnie, że nawet za dopłatą nie ma co przejmować byłych polskich ziem dawnych województw I i II RP. Są zniszczone, zrujnowane i ogołocone. do tego żyje na nich biedna uboga wręcz część społeczeństwa – Ruchy nacjonalistyczne i faszyzujące są nieprzychylne Polsce i Polakom – i nieistotne czy jest to 3 -czy 13 procent społeczeństwa. Zagrożenie jest widoczne. Przejęcie tych ziem przez Polskę tylko by spotęgowało nienawiść i dało asumpt do jej kultywowania.
Podzielam zdanie kilku moich szlachetnych kolegów: należy pomagać, kulturalnie ekonomicznie – tylko nie wojskowo.
Maczanie rąk w dążeniach powodujących utratę życia jest z gruntu złe i montuje nas niejako we współudziale.
Temu jestem zdecydowanie przeciwny.
Żaden zysk, żadna walka ideologiczna nie jest wytłumaczeniem dla śmierci niewinnych.

Sołżenicyn: Sąsiadami będziemy zawsze. Bądźmy więc dobrymi sąsiadami

Michael J. Fox – Parkinson i walka.

Gdzieś ostatnio przeczytałem, że Fox (chory na parkinsona) nie chciałby (gdyby dano mu szansę), wyzdrowieć. Dlaczego? Napisał, że choroba zmieniła go, uczyniła wrażliwszym, kimś innym.
„Always Looking Up: The Adventures of an Incurable Optimist” („Nieuleczalny Optymista: Zawsze patrząc w górę”) Napisał książkę o swojej walce z chorobą. Warto się z nią zapoznać.
fox

Fragment komentarza: „Szkoda, że jako aktor nie może już grać, ale są tego plusy inaczej byłby alkoholikiem jak mówi nadal. Rozdziały są cztery
[…]
… o wierze i rodzinie oraz pracy pisze bardzo fajnie. Są momenty wzruszające, Czytaj dalej