Lustracja lustracji?

Wiele ciekawych i słusznych spostrzeżeń, w materiale poniżej którego fragment przytaczam i na potwierdzenie zawartych (niektórych) w owym fragmencie tez dysponuję nawet dowodami…

„Jawni współpracownicy na ogół są utajniani, mimo ze decydowali niemal o wszystkim!
Nie bada się szkód wyrządzonych przez nich nauce i edukacji w Polsce, zarządzanym, czy „ochranianym” obiektom, osobom. Niestety nie ma woli poznania.
Rzekome badania nad pokrzywdzeniem w PRL prowadzi się tylko wśród beneficjentów, którzy z sukcesem przeszli weryfikację, ale nie wśród poszkodowanych, którzy takiej politycznej, pozamerytorycznej weryfikacji – nie przeszli !
Tak naprawdę widać zatem wielką aprobatę, wielkie uznanie dla niemerytorycznych ocen i tajnych metod pracy, tajnych do dnia dzisiejszego komisji lustracyjnych/weryfikacyjnych. Jak ktoś przez taką weryfikację nie przeszedł widocznie się nie nadawał do budowy jedynie słusznego systemu – i jak tu zaprzeczać ?
System akademicki III RP budują ci, którzy te bolszewickie komisje tworzyli i ci którzy przez taką lustrację przeszli oraz przez nich formowani. Skutki – jak widać!”

Całość Potrzebna lustracja lustracji

Będę starał się jak do tej pory zwracać Czytelnikom uwagę na pewne miejsca w Sieci godne uwagi, z – uwagi na treści warte analizy i zastanowienia…
Dlatego też – w Sieci tylko można powiedzieć: czuję się wolny…od cenzury.