Archiwa tagu: Poznań

Munincypalni brali łapówki – doniesienie z Poznania

W dzisiejszym „Głosie Wielkopolskim” jest informacja o trzech funkcjonariuszach Straży Miejskiej, którzy zostali zatrzymani za branie łapówek. Co ważne – donieśli na nich ich koledzy, którzy nie zgadzali się z takim działaniem. A więc jest nadzieja – jeszcze są w ludziach właściwe reakcje, zachowania.
Wraca pytanie: czy Straż Miejska jest potrzebna? I po co?

Maryla Rodowicz (kresowianka) w Poznaniu – na akustycznie.

W Teatrze Wielkim w Poznaniu – a przedtem był bardzo ciekawy wywiad piątkowym w „Głosie Wielkopolskim”. Piosenkarka śpiewała swoje hity, ale także i nowy materiał z płyty „Buty 2”.
Niewiele osób wie, że Pani Maryla ma pochodzenie kresowe – z okolic Wilna. Wilnianka z pochodzenia śpiewała 1 marca w Święto Żołnierzy Wyklętych. A jak wiadomo właśnie 5 Wileńska Brygada Śmierci była jedną z najbardziej zasłużonych w walkach z Niemcami i komunistami. Dowódcą brygady był mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”.
Warto może namówić Panią Marylę na jakąś piosenkę poświęconą Żołnierzom Podziemia Niepodległościowego…
Pamiętam też kreacje Maryli Rodowicz z serialu „Rodzina Zastępcza”, jako pracownika cywilnego Armii Polskiej. Bardzo przekonywująca i dowcipna. Jak widać Pani Maryla ma wiele ukrytych talentów.
Oby częściej gościła w Poznaniu.

W bibliotekach Poznania nie można doładowywać komórek.

I robi się z tego aferę, nie pojmuję. Biblioteka to miejsce dla książek nie telefonów. Pan Pucek ponoć postanowił się „przypucować” i bronić w sądzie tych, którzy czuliby się pokrzywdzeni z powodu niemożliwości doładowania aparatów telefonicznych. Ponoć „pro bono”. Czego to nie robi się dla odzyskania popularności?

W każdym razie biblioteka kojarzy się mi z zupełnie czymś innym. Książka, spokój cisza i czytanie. A nie pikanie i różne sygnały telefoniczne…

Kocie harce w Poznaniu.

Smutne życie, smutne sprawy. Poprzedni post ( Miałam marzenie – aby ta wojna się skończyła… Lisa 8 lat. ) był taki, był ostrzeżeniem i krzykiem o sprawiedliwość.
Są jednak „przerywniki”.
Zwierzęta, które mnie fascynują, które chociaż na chwilę odciągają od przykrych, tragicznych myśli.
Koty.
Oto kilka zdjęć „przerywników” – po co?
Dla ich piękna, dla utrwalenia chwili… Po to, aby nie zwariować.

dzien_kota

kot_kot
Czytaj dalej

Poznań tonie w śmieciach – winien GOAP? I inni…

Moja żona jest licencjonowanym zarządcą nieruchomości – to co opowiada o tym co dzieje się obecnie na budynkach którymi zarządza to horror bez mała. I tutaj wskazuje wyraźnie winnego: GOAP, który zmienił np. harmonogramy odbioru śmieci, rodzaje pojemników, itp. To wprowadziło totalny zamęt. I w nowej firmie FB-Serwis (która moim zdaniem niesłusznie wygrała przetargi – cena nie powinna być jedynym kryterium, ale doświadczenie) i w Remondisie.
Sprawa staje się groźna. Gryzonie pojawiają się już na stertach nieodebranych śmieci. Żona ma takie zgłoszenia. Informacja o gryzoniach pojawiła się też w wydaniu najnowszym „Głosu Wielkopolskiego”.
Co z tym zrobi miasto? Kogo powinno postawić w stan oskarżenia (dokładnie – ktoś powinien za to imiennie odpowiedzieć, aż dziwię się cierpliwości Poznaniaków).
I przede wszystkim: zadziałać przeciw zagrożeniu, dżuma nam chyba niepotrzebna w mieście (to rodzaj metafory – chociaż kto wie…)? Lub inne choroby zakaźne roznoszone przez szczury….

Dlaczego „nie” dla Owsiaka.

Chciałoby się powiedzieć: „wolny kraj” – każdy robi co uważa. Ale jest już jakoś tak, że jak nie robi się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami i zasadami to można być zlinczowanym? Lub przynajmniej objętym ostracyzmem. Z tym linczem to może przesada, chociaż jakaś forma linczu psychicznego jest jak sądzę egzekwowana.
Na stronie bezprzesady.com przedstawiałem moje rozliczne wątpliwości i adresy do stron, gdzie natrafiłem na podobne głosy. Żeby nie było że, jak pisze niejaki Waligóra w „Głosie Wielkopolskim”, że te strony to jakieś efemerydy i zjawy bo: „jedna pani drugiej pani”. Czytaj dalej

Powstanie Wielkopolskie – iluminacja 2014 nad Wartą.

Piękny hołd, …

który został podsumowany negatywnie w WTK – jak opowiedział mi dziś kolega, zarzucono organizującym oprawę wrzucenie zniczy do Warty…
Ileż to śmieci wala się po nocy sylwestrowej wyprodukowanych zapewne też przez pracowników WTK. Jakoś nikt im nie zwraca uwagi.
Czy nie liczy się w takiej inscenizacji idea? Uczczenie wydarzenia historycznego, które pokazuje odwagę i oddanie rodaków sprzed lat? Nie jest powodem do dumy dla nas?
Dlaczego brak takiego komentarza? Pozytywnego?
Może warto by było zadbać o wspólną organizację tak wspaniałych pokazów wspólnie z władzami miasta, które mogłyby zapewnić wszelkie zabezpieczenie takiej imprezy?
I czy nie ma wielu innych imprez, gdzie też zdarza się brak organizacji – a nikt nie komentuje tego z tak negatywnym nastawieniem?

Niepokojące informacje o zamku w Kórniku.

„…niezrozumiałe ambicje władz samorządowych, które dążą do uczynienia z Kórnika „pseudometropolii” postępując per fas et nefas. Teraz mają na celu przeprowadzić zupełnie niepotrzebną drogę na zapleczu rynku, czyli Placu Niepodległości (no, może potrzebną tym, którzy dostaną honorarium za jej wykonanie). Wbrew opinii Urzędu Konserwacji Zabytków i wbrew woli gospodarza (dyrektora Biblioteki Kórnickiej PAN), a co gorsza, poza wiedzą tego ostatniego, nastąpiło wszczęcie procedury wywłaszczenia terenu pod drogę, która to procedura może skończyć się nieodwołalnie na początku roku. Co gorsza, pozostałe inwestycje drogowe, otaczające Zamek i Rynek (Plac Niepodległości) zrealizowane zostały tak, jakby wywłaszczenie PAN było już faktem (trakt pieszy wytyczony kilka tygodni temu kończy się na ścianie zabytkowej kamieniczki, która wedle zamiarów włodarzy miasta ma zostać zburzona)…”

głupota czy celowe działanie?

Cytat pochodzi z: Zamek w Kórniku pod Poznaniem zagrożony.

W Poznaniu zmiany. Protesty przeciw Puckowi.

Anarchiści nie lubią Pana Pucka.
Był taki pomysł: kontenery socjalne (projekt firmowany przez ZKZL),
miał być dyskutowany podczas posiedzenia rady miasta. Tak się nie stało. W imię arbitralnej decyzji prezesa ZKZL.
To tylko jeden z przykładów.
O co chodzi?
W materiale jest kilka dobrych słów o prezesie. Czyżby materiał powstał na zamówienie? Jakoś tak przeszło mi przez myśl.
(http://wiadomosci.onet.pl/poznan/protest-anarchistow-wysylali-pucka-na-lawke/zm4m2)

Wszystko jakoś nie tak się dzieje w tym mieście chociaż niby jest ok. Pomagam od pewnego czasu spółdzielni socjalnej. Miasto nie bardzo jej pomaga.
Dlaczego? Konkurencja?
Dużo do zrobienia jest w tym mieście jak sądzę.
Można powiedzieć, że liczymy (mieszkańcy) na nowego prezydenta – że coś z tym zrobi.

Dlaczego Gorbelny przegrał? – Za dużo rozkopanego Poznania?

Osobiście uważam że Poznaniaków zmęczył zakres prowadzonych robót, a przede wszystkim rozkopane centrum Kaponiera, tak długo, jak długo to trwa i będzie jeszcze trwało… Można by powiedzieć że; przez lata całe. Bardzo udany komentarz przy moim materiale z bezprzesady.com: „Najdłuższa budowa nowoczesnej Europy” jest swego rodzaju parafrazą i objawem zmęczenia.
Dodatkowo, kiedy docierają do mnie wypowiedzi od osób pracujących w biurowcach z widokiem na budowę mówiące, że: chodzi kilku pracowników po budowie i coś tam od czasu do czasu robi, a potem to już nic się nie dzieje aż do fajrantu. – cóż…
No może patrzą za rzadko z tych okien. Nie wiem…
Ta informacja jednak idzie w świat. W Poznań.
Rodzi się we mnie pytanie: dlaczego nikt na to nie wpadł: nie ma do tej pory intensyfikacji budowy, ciągłego ruchu 24-godzinnego pracy?
Czy to byłoby nie do zrobienia?
To moim zdaniem jeden z głównych powodów. Oczywiście jest ich jeszcze kilka w tym „zmęczenie materiału”…

I cóż więcej – zmiana właśnie dlatego nastąpiła…