Archiwa tagu: problemy naszego miasta

Idzie Nowe – a więc próba zmiany.

Jak zmieniać świat? To co jest wokół nas? Trzeba być aktywnym, próbować wpłynąć na otaczającą nas rzeczywistość poprzez zaangażowanie. W ten sposób można mieć jakiś wpływ na to, co dzieje się dookoła, w tym w najmniejszych wspólnotach, czy społecznościach – również osiedlowych.
Próbujemy coś zmienić poprzez start do rad osiedlowych.

idzie_nowe

Już w tej chwili rozmowy z wieloma osobami wskazują, że jest potrzeba zmian, jest wiele pomysłów na rozwiązywanie problemów widocznych w naszej społeczności osiedlowej.
Jednym z sygnalizowanych problemów jest brak odpowiednich parkingów na osiedlu dla mieszkańców.
Innym miejsce dla wyprowadzania psów.
Jak widać jest potrzeba działań.
Czy uda się? Wszystko zależy jak wybierzemy.

W bibliotekach Poznania nie można doładowywać komórek.

I robi się z tego aferę, nie pojmuję. Biblioteka to miejsce dla książek nie telefonów. Pan Pucek ponoć postanowił się „przypucować” i bronić w sądzie tych, którzy czuliby się pokrzywdzeni z powodu niemożliwości doładowania aparatów telefonicznych. Ponoć „pro bono”. Czego to nie robi się dla odzyskania popularności?

W każdym razie biblioteka kojarzy się mi z zupełnie czymś innym. Książka, spokój cisza i czytanie. A nie pikanie i różne sygnały telefoniczne…

Dlaczego Gorbelny przegrał? – Za dużo rozkopanego Poznania?

Osobiście uważam że Poznaniaków zmęczył zakres prowadzonych robót, a przede wszystkim rozkopane centrum Kaponiera, tak długo, jak długo to trwa i będzie jeszcze trwało… Można by powiedzieć że; przez lata całe. Bardzo udany komentarz przy moim materiale z bezprzesady.com: „Najdłuższa budowa nowoczesnej Europy” jest swego rodzaju parafrazą i objawem zmęczenia.
Dodatkowo, kiedy docierają do mnie wypowiedzi od osób pracujących w biurowcach z widokiem na budowę mówiące, że: chodzi kilku pracowników po budowie i coś tam od czasu do czasu robi, a potem to już nic się nie dzieje aż do fajrantu. – cóż…
No może patrzą za rzadko z tych okien. Nie wiem…
Ta informacja jednak idzie w świat. W Poznań.
Rodzi się we mnie pytanie: dlaczego nikt na to nie wpadł: nie ma do tej pory intensyfikacji budowy, ciągłego ruchu 24-godzinnego pracy?
Czy to byłoby nie do zrobienia?
To moim zdaniem jeden z głównych powodów. Oczywiście jest ich jeszcze kilka w tym „zmęczenie materiału”…

I cóż więcej – zmiana właśnie dlatego nastąpiła…

Wiadukt na Junikowie konieczny. Ważna sprawa dla dzielnicy Grunwald.

Od lat przejeżdżam trasą Junikowo Komorniki jadąc w kierunku Stęszewa. Temat wiaduktu powinien być tam rozwiązany już bardzo dawno temu. Tym bardziej, kiedy buduje się ślepe wiadukty dla trzeciej nieistniejącej ramy komunikacyjnej – która ma coraz mniejsze szanse powstania. Pieniądze wydatkowane na te wiadukty, powinny być przeznaczone na inwestycję na Junikowie. Jest to chyba bardzo wyraźny dowód na niegospodarność obecnych zarządców miasta.
Czy warto ich zmienić?

Ostatnia moja „przygoda” na przejeździe junikowskim:
Wiadukt na Junikowie jest konieczny – jednak obecna rada miasta nic nie robi w tym kierunku.

Czas jaki tam traci się w ciągu doby liczy się na pewno w godzinach. Zapewne jest to ilość w przedziale 3-4 godziny. Sądząc z tego, co doświadczyłem kilka dni temu…

Trzeba w końcu ten problem rozwiązać.