Archiwa tagu: polityka

Wybory – ordynacja wyborcza w Polsce.

Tekst mojego syna który wskazuje jak działają wybory w Polsce. Komentarz pozostawiam Wam (chociaż jest też i komentarz syna – który za czas jakiś dodam…).

„Ordynacja wyborcza,  metoda, jakiej używamy w Polsce do liczenia głosów, czy znasz ją dobrze??

Najczęściej używaną metodą liczenia głosów w ordynacji proporcjonalnej w Polsce jest metoda D?Hondta nazwana na cześć twórcy, którym był belgijski matematyk. Metodę tę używamy np. w wyborach:

-do Sejmu,
-do Parlamentu Europejskiego,
-do sejmików wojewódzkich,
-do rad powiatów,
-do rad miast na prawach powiatów,
-do rad gmin powyżej 20 tys. mieszkańców.

Warto nadmienić, że metoda ta jest stosowana w odniesieniu do tzw. okręgów wyborczych, jednak mamy wyjątek, wyjątkiem są wybory do PE gdzie stosuje się ją wobec całego kraju.
Podstawowe zasady/prawa w obliczaniu

Po pierwsze, ustalamy ilość mandatów możliwych do zdobycia w danym okręgu.
Po drugie, dyskwalifikujemy z wyliczeń te komitety wyborcze, które nie przekroczyły odpowiednio ustalonych progów wyborczych ( 5 lub 8 %)
Po trzecie, przystępujemy do wyliczeń. Polegają one na znalezieniu Największych, kolejno po sobie następujących, ilorazów liczby uzyskanych głosów przez każdy komitet. Ilorazy obliczamy dzieląc liczbę głosów uzyskaną przez każdy komitet w wyborach przez kolejne liczby naturalne.
Po czwarte, po przeprowadzeniu obliczeń porządkujemy największe otrzymane ilorazy wszystkich komitetów w ilości równej możliwym do zdobycia mandatom.

Metoda w praktyce (przykład)

Założenia- Mamy Komitety A, B i C, na które w sumie oddano 10 000 ważnych głosów, w tym: Komitet A ?4800 głosów, Komitet B -2000 głosów i komitet C- 3200 głosów.
Ilość mandatów ? 8
Krok1:
Dzielniki

Komitet A                                 Komitet B                   Komitet C
1. 4800(pierwszy mandat)  2000(czwarty)         3200(drugi)
2. 2400(trzeci)                             1000                              1600(szósty)
3. 1600(piąty)                              666                                 1066(ósmy)
4. 1200(siódmy)                         500                                  800
5. 960                                                400                                  640

Krok2: ustawienie ilorazów w kolejności:
1. 4800 (A)
2. 3200 (C)
3. 2400 (A)
4. 2000 (B)
5. 1600 (A)
6. 1600 (C)
7. 1200 (A)
8. 1066 (C)

Z tego wynika, że komitet A otrzymuje 4 mandaty, komitet C 3 mandaty, a komitet B zaledwie jeden mandat. Warto zwrócić uwagę, że metoda ta sprzyja i wspiera wszystkie duże partie/komitety. Pod względem procentowym w tym głosowaniu na jeden mandat przypadało 1250 głosów => komitetowi A zabrakło 200 głosów żeby pod względem czysto procentowym mieć 4 mandaty, Komitetowi C zabrakło 550 głosów żeby procentowo mieć 3 mandaty, Komitet B otrzymał 2000 głosów, czyli pod względem procentowym miał 1 mandat i 750 głosów nadwyżki.
Moim zdaniem jest to dość sprytna metoda nadawania większej ?wagi? listom/komitetom/partiom dużym i praktykowanie?
No właśnie czy to już jest kradzież głosów?? Zapraszam do dyskusji

Oparto na:

Artur Derdziak, Maciej Batorski, Ciekawi Świata 1, Wiedza o Społeczeństwie, Operon, Gdynia 2012
oraz
http://www.michalbuchta.eu/kalkulator-liczby-mandatow-metoda-d-hondta/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_d%27Hondta

Szymon „

Nie angażować się w konflikt na Ukrainie.

Od samego początku konfliktu piszę o tym gdzie się da i mówię komu się da. Po żadnej ze stron nie stawajmy. Żadnej ze stron nie wspierajmy. W jakikolwiek sposób. Żadnej ze stron nie atakujmy. Nic nam to nie da – to nie nasz problem, nie nasza broszka, nie nasze interesy. Bez względu co się mówi, co się obiecuje, czym się grozi – to manipulacja aby bardziej mentalnie nas zaangażować.  Stawanie po stronie wspieranej przez nacjonalistów, którzy nie chcą wyrzec się etosu banderowskiego (OUN-UPA), bardziej lub mniej jawnie (odcięcie się od etosu byłoby zburzeniem wszystkich pomników dowódców i ideologów tych zbrodniczych organizacji- nic takiego nie następuje), nie jest raczej dobrym angażem dla naszych interesów. Z kolei wspieranie Rosjan, poniekąd słusznie walczących na wschodzie Ukrainy o swoje prawa do mówienia chociażby we własnym języku, też nie wydaje się dobrym pomysłem – z uwagi na wspierającego ich władcę Rosji, Pana Putina, który jednak służył komunistycznej zmorze. Dobrych wspomnień po tych czasach nie mamy.

Najlogiczniejsze w tej sytuacji, a tym samym pokazujące naszą niezależność jest nabranie wody w usta i udawanie że nie wiemy co się dzieje na wschodzie, przynajmniej tak długo, jak długo się da (nie oznacza to, że nie mamy wspierać naszych rodaków na Ukrainie wszelkimi możliwymi sposobami.

A więc – maksymalny dystans polityczny. Czy tego nie widzą rządzący w Polsce?

Kalifat powstaje w Iraku.

Doniesienia są coraz gorsze (smutniejsze). Setki i tysiące ofiar grupy terrorystycznej ISIS, zwolenników państwa wyznaniowego; egzekucje, bezlitosne mordy  na szyickiej grupie narodowościowej. Wojna wyznaniowa – religijna jest faktem w tamtym rejonie.  Skrajni muzułmanie chcą powstania państwa rządzonego prawem szariatu. Kalifat sunnicki, jak sądzę, jest nie tylko zagrożeniem dla samych muzułmanów – na razie oni giną – to także zagrożenie dla całego cywilizowanego świata.

Ofiarą padają na przykład prostytutki,  jak podaje egipski Tahrir Channel – wymordowano 29 kobiet i dziewczyn właśnie za to, że pracowały w tak zwanym „domu uciech”.  Nie jest to zgodne z prawem koranicznym.  „Zachodni świat widzi, słyszy i milczy. TO JEST KARYGODNE!” pisze w komentarzu pod materiałem jeden z czytających (muzułmanin jak sądzę). Dalej pisze:  „Żaden człowiek nie ma prawa oceniać innych, zabijać kogokolwiek za ich przekonania
i ich kulturę”. – Syria, Liban, Irak – walki o przejęcie tych krajów przez skrajnych muzułmanów trwają.  Ukraina – destabilizacja.  Pożoga wojenna zatacza coraz szersze kręgi. Czy Europa da radę się obronić przed zarazą wojenną?  Mamy coraz większy powód do zmartwienia…