Miesięczne archiwum: sierpień 2014

Z przemyśleń związanych z myślami – wielkich? znanych?

Zacytuję poniżej krótki tekst napisany 30 czerwca 2011 – przez kolegę mego, filozofa, który natrafił na małą ciekawostkę dotyczącą pewnej wypowiedzi Hitlera. Namówiłem go, aby umieścił ją, na stronie, którą przez lata prowadziłem, stronie o swoisko brzmiącej nazwie (bo często przez nas w codziennym słownictwie używanym zwrocie); bez przesady.

„Dowiedziałem się o ciekawym artykule z 1947 roku, opublikowanym w ?Głosie Wielkopolskim?, po tym jak Amerykanie znaleźli tajny memoriał Hitlera skierowany do Himmlera 4 marca 1944 roku.
Mam wrażenie, że tekst może okazać się ciekawy dla żywo interesujących się historią czytelników ?Bez przesady?.

Nawet nasz zaciekły wróg musiał przyznać, że inteligencji i sprytu nam nie brakuje. Oto opinia Hitlera o Polakach: Czytaj dalej

Nie angażować się w konflikt na Ukrainie.

Od samego początku konfliktu piszę o tym gdzie się da i mówię komu się da. Po żadnej ze stron nie stawajmy. Żadnej ze stron nie wspierajmy. W jakikolwiek sposób. Żadnej ze stron nie atakujmy. Nic nam to nie da – to nie nasz problem, nie nasza broszka, nie nasze interesy. Bez względu co się mówi, co się obiecuje, czym się grozi – to manipulacja aby bardziej mentalnie nas zaangażować.  Stawanie po stronie wspieranej przez nacjonalistów, którzy nie chcą wyrzec się etosu banderowskiego (OUN-UPA), bardziej lub mniej jawnie (odcięcie się od etosu byłoby zburzeniem wszystkich pomników dowódców i ideologów tych zbrodniczych organizacji- nic takiego nie następuje), nie jest raczej dobrym angażem dla naszych interesów. Z kolei wspieranie Rosjan, poniekąd słusznie walczących na wschodzie Ukrainy o swoje prawa do mówienia chociażby we własnym języku, też nie wydaje się dobrym pomysłem – z uwagi na wspierającego ich władcę Rosji, Pana Putina, który jednak służył komunistycznej zmorze. Dobrych wspomnień po tych czasach nie mamy.

Najlogiczniejsze w tej sytuacji, a tym samym pokazujące naszą niezależność jest nabranie wody w usta i udawanie że nie wiemy co się dzieje na wschodzie, przynajmniej tak długo, jak długo się da (nie oznacza to, że nie mamy wspierać naszych rodaków na Ukrainie wszelkimi możliwymi sposobami.

A więc – maksymalny dystans polityczny. Czy tego nie widzą rządzący w Polsce?

Kalifat powstaje w Iraku.

Doniesienia są coraz gorsze (smutniejsze). Setki i tysiące ofiar grupy terrorystycznej ISIS, zwolenników państwa wyznaniowego; egzekucje, bezlitosne mordy  na szyickiej grupie narodowościowej. Wojna wyznaniowa – religijna jest faktem w tamtym rejonie.  Skrajni muzułmanie chcą powstania państwa rządzonego prawem szariatu. Kalifat sunnicki, jak sądzę, jest nie tylko zagrożeniem dla samych muzułmanów – na razie oni giną – to także zagrożenie dla całego cywilizowanego świata.

Ofiarą padają na przykład prostytutki,  jak podaje egipski Tahrir Channel – wymordowano 29 kobiet i dziewczyn właśnie za to, że pracowały w tak zwanym „domu uciech”.  Nie jest to zgodne z prawem koranicznym.  „Zachodni świat widzi, słyszy i milczy. TO JEST KARYGODNE!” pisze w komentarzu pod materiałem jeden z czytających (muzułmanin jak sądzę). Dalej pisze:  „Żaden człowiek nie ma prawa oceniać innych, zabijać kogokolwiek za ich przekonania
i ich kulturę”. – Syria, Liban, Irak – walki o przejęcie tych krajów przez skrajnych muzułmanów trwają.  Ukraina – destabilizacja.  Pożoga wojenna zatacza coraz szersze kręgi. Czy Europa da radę się obronić przed zarazą wojenną?  Mamy coraz większy powód do zmartwienia…

 

Hello, I’m Piotr Szelągowski. Witajcie na moim blogu.

Witam na moim blogu. Nazywam się Piotr Szelągowski. Od 5 lat pisałem na stronie BezPrzesady.pl Teraz jest to strona bezprzesady.com Poruszałem tam wiele tematów, które były bliskie mojemu sercu. Sam pomysł strony wyszedł od Marcina, właściciela domeny. W swoim założeniu miała poruszać problemy leżące w optyce tego tak często używanego zwrotu: „Bez Przesady!”.

Sądzę, że przez lata udawało się nam to całkiem dobrze…

Czas jednak na zmiany. Aby pisać o mieście w którym żyję, o tym co myślę, jak chciałbym zmieniać świat wokół mnie (dla dobra innych), a także wiele innych rzeczy, sytuacji, wydarzeń, ludzi, którzy wywierali, czy też wywierają wpływ na mój sposób myślenia i działania – będzie miejsce tutaj. Takie bardziej prywatne i zaciszne. Bez możliwości komentowania raczej – to doświadczenie tych pięciu lat…

Pozdrawiam mych kolegów, znajomych i przyjaciół jak i całą moją rodzinę.

Piotr Szelągowski