Podesłano mi taki film:
Czy ktoś ma wątpliwości co do intencji tych ludzi?
Zaznaczam zwą się nacjonalistami ukraińskimi, banderowcami.
Podesłano mi taki film:
Czy ktoś ma wątpliwości co do intencji tych ludzi?
Zaznaczam zwą się nacjonalistami ukraińskimi, banderowcami.
Odnalazłem wpis, z którym od samego początku w pełni się zgadzam – co zresztą wiele razy znacznie wcześniej (niż ten wpis) upubliczniałem. Oto jego fragment:
„Generał Gromosław Czempiński twierdzi, że w obliczu konfliktu na Ukrainie, Polska nie może teraz ?prowokować Rosji?…”
Poniżej jest wypowiedź z „Niezależnej”, która stara się zdeprecjonować osobę cytowaną.
Ciekawe dlaczego? Czy tak po prostu z uwagi na „obiektywizm” czy też z uwagi na to, że wypowiedź ta może być…”nie po myśli” redakcji…
Celem nadrzędnym jest zabezpieczenie naszych obywateli, naszej racji stanu – nie narażanie ich. Oddalanie zagrożenia od naszej granicy.
Całość: Czempiński: Nie zbrójmy Ukrainy
W dzisiejszym „Głosie Wielkopolskim” jest informacja o trzech funkcjonariuszach Straży Miejskiej, którzy zostali zatrzymani za branie łapówek. Co ważne – donieśli na nich ich koledzy, którzy nie zgadzali się z takim działaniem. A więc jest nadzieja – jeszcze są w ludziach właściwe reakcje, zachowania.
Wraca pytanie: czy Straż Miejska jest potrzebna? I po co?
Film Adama Sikorskiego.
Z FB:
?Film opowiada o historii masowej akcji przeciwko ludności polskiej przeprowadzonej przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu.
Obraz Adama Sikorskiego skupia się na jednym z najbrutalniejszych epizodów rzezi wołyńskiej – mordzie blisko tysiąca Polaków w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. W filmie wystąpili ostatni żyjący świadkowie tych tragicznych wydarzeń. Film ma 3 warstwy narracyjne. Pierwsza z nich to archeologia, poszukiwanie zapomnianych mogił, druga to rekonstrukcja oraz trzecia warstwa uogólnień naukowych w której zamieszczone zostaną wypowiedzi naukowców zajmujących się tematyką.
Część zdjęć kręcona była w Smólsku, a obok prawdziwych aktorów, jako aktorzy i statyści wystąpili także członkowie miejscowych zespołów, w tym zespołów działających przy Biłgorajskim Centrum Kultury, Gminnym Ośrodku Kultury w Biłgoraju oraz mieszkańcy Smólska.”

Na zdjęciu: jeden z Kresowiaków którzy przeżyli podobną eksterminację z którym mam kontakt – przesłałem mu już kilka koszulek i rozdaje w tym wnukowi. Czytaj dalej
W Teatrze Wielkim w Poznaniu – a przedtem był bardzo ciekawy wywiad piątkowym w „Głosie Wielkopolskim”. Piosenkarka śpiewała swoje hity, ale także i nowy materiał z płyty „Buty 2”.
Niewiele osób wie, że Pani Maryla ma pochodzenie kresowe – z okolic Wilna. Wilnianka z pochodzenia śpiewała 1 marca w Święto Żołnierzy Wyklętych. A jak wiadomo właśnie 5 Wileńska Brygada Śmierci była jedną z najbardziej zasłużonych w walkach z Niemcami i komunistami. Dowódcą brygady był mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”.
Warto może namówić Panią Marylę na jakąś piosenkę poświęconą Żołnierzom Podziemia Niepodległościowego…
Pamiętam też kreacje Maryli Rodowicz z serialu „Rodzina Zastępcza”, jako pracownika cywilnego Armii Polskiej. Bardzo przekonywująca i dowcipna. Jak widać Pani Maryla ma wiele ukrytych talentów.
Oby częściej gościła w Poznaniu.
I robi się z tego aferę, nie pojmuję. Biblioteka to miejsce dla książek nie telefonów. Pan Pucek ponoć postanowił się „przypucować” i bronić w sądzie tych, którzy czuliby się pokrzywdzeni z powodu niemożliwości doładowania aparatów telefonicznych. Ponoć „pro bono”. Czego to nie robi się dla odzyskania popularności?
W każdym razie biblioteka kojarzy się mi z zupełnie czymś innym. Książka, spokój cisza i czytanie. A nie pikanie i różne sygnały telefoniczne…