Archiwum kategorii: Polska

Działania anty-katolickie i „motanie się” Cejrowskiego…?

Czytam i jestem zdziwiony.
Faktycznie Cejrowski mnie zawiódł, a dokładniej zmieniło się moje zaufanie do niego.
Powinien zdecydowanie odciąć się – lub też w ogóle milczeć.
Jak mówi się tym w materiale:
Nie miałbym do Cejrowskiego żadnych zastrzeżeń, gdyby się po prostu do bojkotu nie włączył. Rozumiem doskonale, w jakiej sytuacji jest jako autor. Empik nie jest firmą kryształową, wielokrotnie był przez wydawców oskarżany o praktyki monopolistyczne, miał problemy z terminowym regulowaniem należności za książki. Rozumiem, że poczytny autor niekoniecznie musi drażnić sklep, który sprzedaje jego książki. To byłoby fair.
Cytat pochodzi z: Empik robi idiotów z nas, Cejrowski – z siebie

Największe potęgi świata bronią się przy pomocy swoich zmilitaryzowanych obywateli.

Wiemy wszyscy, że w USA dostęp do broni palnej jest powszechny.
To samo stało się 19 listopada w Rosji. Od tego bowiem dnia i tam każdy obywatel może wejść w posiadanie jednostek broni strzeleckiej:
Rząd Rosji właśnie zmodyfikował dotychczasowe przepisy odnośnie samoobrony swoich obywateli przebywających na terenie kraju. Teraz każdy będzie mógł odbyć szkolenie i zakupić dowolną ilość broni.

Widocznie ktoś tam u góry doszedł do wniosku, ze najskuteczniej bronić się całym narodem – lub atakować.
W zależności od potrzeb.
Ciekawe kiedy u nas w końcu dojdą do podobnych wniosków, zamiast robić z Polaków psychopatów, którzy gdy tylko dorwą się do giwery – to będą chcieli zastrzelić w przypływie gniewu prawie każdego w sprzeczce chociażby o marchewkę…
Komu to na rękę?

W Rosji było tak:
W większości przypadków na pozytywnie rozpatrzenie wniosków mieli tylko licencjonowani myśliwi lub osoby zawodowo zajmujące się strzelectwem sportowym. Pozostali musieli zadowolić się pistolety na gumowe kule.

Teraz już jest tak:
…zabawki wylądują w kącie i zastąpione zostaną prawdziwą, niebezpieczną bronią, podobnie jak ma to miejsce od dawna w USA.

Źródło cytatów: W Rosji już każdy może posiadać broń palną

Może chociażby dla sportu u nas rozwinąć zainteresowanie strzelectwem?
Ja na przykład już niewiele sportów mogę aktywnie uprawiać – może poza pływaniem, ale strzelectwo, dałbym chyba jeszcze radę… – i to z pożytkiem ogólnym, niejako podnosząc swoje kwalifikacje jako świadomego obywatela kraju – kwalifikacje służące obronności – strzeleckie.

Szkolenie strzeleckie ? dobrą rozrywką i zabawą.

Na czym polega „zbrojna neutralność”?

Można krótko: zbrojna neutralność polega na gotowości do wrogiej napaści – gotowości całego narodu. Aby być gotowym trzeba się szkolić. Wcale nie oznacza to miłości do broni. Osobiście nie kocham tych martwych metalowych przedmiotów służących do zabijania ludzi. Nie kocham też wojny, wojska i innych tego typu grup – wolałbym aby ludzie zdawali sobie sprawę z tego, że odbieranie życia innym to zbrodnia – przecinanie niepowtarzalnej linii życia kogoś, kogo już więcej nie będzie na świecie.
Jednak jesteśmy w pewnej przestrzeni, można by powiedzieć kolokwialnie: „jeśli wszedłeś między wrony musisz krakać jak i one”.
Dlatego też widzę tylko jedno rozwiązanie obecnej sytuacji. Czytaj dalej

Boże Narodzenie; „Gwiazdka” – życzenia Pokoju dla całego Świata.

Jak co roku składam życzenia wszystkim czytającym moje „uwagi do życia” – tutaj na tej stronie, prywatnym blogu, może bardziej uwagi moje są uwagami osobistymi, to jednak mam nadzieję nie przeszkadza czytającym -czy to znajomym, przyjaciołom czy też rodzinie, a także wszystkim innym.
choinka_domowa
Czytaj dalej

Polacy na Wołyniu – teraz. Trzeba im pomagać.

Od pewnego czasu pomagam wysyłając co tylko mam zbędnego i co może przydać się naszym rodakom tam. Wyręczając niejako, tym samym nasze państwo jego przedstawicieli, którzy nabrali wody w usta. Wysyłek organizowanych jest sporo -głównie przez osoby i organizacje pozarządowe.
Moja pomoc w różnych akcjach charytatywnych trwa od 2009 roku. Czytaj dalej

Co sądził Sołżenicyn o powstaniu Ukrainy?

Że to dobrze – każda narodowość ma prawo do samostanowienia.
Jednak co do granic Ukrainy wytyczonych za pomocą „dyktatu” (nie mówię tutaj tylko o wschodnich granicach), miał już sporo wątpliwości.
Żeby uciąć wszelkie dyskusje dotyczące polskiego rewizjonizmu: nie jestem jego reprezentantem- moje pobyty na Ukrainie zdecydowanie przekonały mnie, że nawet za dopłatą nie ma co przejmować byłych polskich ziem dawnych województw I i II RP. Są zniszczone, zrujnowane i ogołocone. do tego żyje na nich biedna uboga wręcz część społeczeństwa – Ruchy nacjonalistyczne i faszyzujące są nieprzychylne Polsce i Polakom – i nieistotne czy jest to 3 -czy 13 procent społeczeństwa. Zagrożenie jest widoczne. Przejęcie tych ziem przez Polskę tylko by spotęgowało nienawiść i dało asumpt do jej kultywowania.
Podzielam zdanie kilku moich szlachetnych kolegów: należy pomagać, kulturalnie ekonomicznie – tylko nie wojskowo.
Maczanie rąk w dążeniach powodujących utratę życia jest z gruntu złe i montuje nas niejako we współudziale.
Temu jestem zdecydowanie przeciwny.
Żaden zysk, żadna walka ideologiczna nie jest wytłumaczeniem dla śmierci niewinnych.

Sołżenicyn: Sąsiadami będziemy zawsze. Bądźmy więc dobrymi sąsiadami

Kim był Enej – do czego nawiązuje „Enej”?

Jest taki zespół. Dlaczego nie podoba się Polakom ta nazwa: Enej ? kim był? O co chodzi grupie ?Enej??

Dziś odbył się protest przed koncertem.
Podesłano mi filmową relację.
Informacja jest prosta, cel edukacyjny.
Również krótka wypowiedź Aleksandra Pruszyńskiego:

Czy można zmienić nazwę zespołu na bardziej przyjazną stosunkom polsko-ukraińskim?

Któż jak Bóg – rekolekcje w Parafii Świętej Rodziny.

To bardzo złożone wydarzenie, pełne obfitych i głębokich przeżyć duchowych. Dlatego tutaj nie opiszę nawet 1000-nej części owego. Kilka migawek i adresy stron.
Drugi dzień – walka o życie nienarodzone (fragment tematu głównego – konsekwencja (jedna z wielu) nie szanowania VI przykazania).
Każde życie zasługuje na szacunek. Nienarodzone tym bardziej z uwagi na całkowitą niewinność i całkowitą bezbronność -zależność od świata zewnętrznego, a wiec dlaczego( Morderstwa dzieci nienarodzonych ? w czym problem? Komu zależy? )?
Nie zgodzę się z jednym z Panem Leszkiem: modlitwa o życie dziecka, wysłuchana ratuje również życie duchowe rodziców, a także tych wszystkich, którzy uczestniczą w zabójstwie. Ponieważ dziecko nie ginie. A oni nie popełniają zbrodni.
W mojej modlitwie, zawsze jest miejsce na błaganie o Akt miłosierny wobec rodziców dziecka.
Rzeźba która mówi wszystko? Matka i dziecko?

Film: „Cywilizacja Aborcji” pokazuje prawdę o ilości śmierci niewinnych i bezbronnych dzieci w łonach matek, a także potworne pieniądze z tego „interesu” na zabójstwie.
Jak i konsekwencje wewnątrz osobowości zbrodniarzy (i ich rodzin).
„Jedno wspólne zakreślały kobiety, które dokonały tego czynu w ankiecie: „gdyby wtedy ktoś się znalazł kto by mnie przytulił, pocieszył” (dał nadzieję…).

„Zranieni pornografią”, to dotyczy nas wszystkich, jesteśmy epatowani – wprost atakowani, na każdym kroku nagością, w reklamach, bilbordach, na ulicach, w pismach, to co ukazuje analiza Pana Leszka Dakowicza, obnaża mechanizmy.
Powoli przekrada się do podświadomości, manipuluje emocjami.
Jest to działanie stopniowe, to co kiedyś było zakazane teraz jest „ok”. Co będzie „ok” za 30 lat?
Strony (niektóre) pomagające wyjaśnić problem:
stop pornografii
Jak wygrać z uzależnieniem od pornografii?
Twoja Sprawa

Świadectwo pokazywane na rekolekcjach, słowa mężczyzny dotkniętego pornografią – są wstrząsem i namacalnym, literalnym przykładem.

„Duch”. Dotknięcie Boga.
Przekaz: Miłość. bezgraniczna, potężna, nieskończona, wyzwalająca.
Cóż więcej można napisać?
To trzeba przeżyć.

( Święta Rodzina ).


któż jak Bóg

Jeden cytat, który niepokoi…- w obawie o Polskę i Polaków.

Z materiału, który napisałem na bezprzesady.com:

Cytat: „…a imperializm rosyjski został zatrzymany wspólnymi siłami naszych bratnich narodów…” – nie ukrywam że ten fragment mnie poważnie niepokoi, zastanawiam się czyim agentem może być osoba, która to pisała.
To brzmi jak namawianie do wzięcia udziału w konflikcie zbrojnym naszych wątłych sił zbrojnych, które prawie nie istnieją, wykrwawiania się naszych rodaków znów w imię interesów zupełnie kogoś innego.
Każdy kto twierdzi, że istnieje bezpośrednie zagrożenie Polski – jest nie dość że niepoważny i nieodpowiedzialny, to nie do końca umiejący realnie ocenić sytuację. Chyba że – jest agentem.

Oczywiście mam nadzieję, że tak nie jest, że Marcin Rey tylko się przejęzyczył i miał zupełnie coś innego na myśli niż znów wybijanie polskich elit, w imię mesjanizmu.
Czas po temu się skończył. Licznych bohaterów pogrzebaliśmy już zbyt wielu. Przez ostatnie 100 (bez mała) lat nie robimy nic innego. Jak tylko giniemy za innych…
I nie jest dobrym pomysłem stawanie znów do boju, który z góry będzie przegrany.
Ostatnio podczas rozmowy z Panem Rafałem Ziemkiewiczem w drodze do Gorzowa doszliśmy do wniosku, że największą tragedią polskiej elity w czasie końcowym II wojny, była akcja „Burza”, którą zapewne wywołał jakiś moskiewski szpieg w szeregach dowódczych w Londynie – w końcu doprowadziła ona do UJAWNIENIA się całej wysoko zorganizowanej armii podziemnej, która mogła przez lata, jeżeli nie niszczyć, to zbudować nad wyraz skuteczną podziemną armię oporu przeciw Sowietom.
Jeżeli niedobitki AK, NSZ i inni – przez tak długi czas byli problemem nowo powstającej władzy komunistów w naszym kraju, to możemy tylko sobie wyobrazić co by było gdyby CAŁA nienaruszona AK, nieujawniona podczas akcji której by nie było – ocalała do czasów powojennych.
Co mogłaby zrobić.
Zamiast namawiać młodzież do szkoleń w obsłudze broni strzeleckiej, kultywowania sportów strzeleckich, szkoleń surwiwalowych itp. Marcin Rey namawia do… wytracenia ich gdzieś na wschodzie w walkach nawet nie bezpośrednio z Sowietami, lecz z większością gnębionych cywilów, broniących się w zasadzie przed wszystkimi, którzy chcą ich złupić, zabić i czują zagrożenie.
Zapewne także też i grupą (większą lub mniejszą – czego nie neguję), agentów czy też najemników rosyjskich, którzy tylko wykorzystali sytuację, gdy przez 20 lat UE przymykała oko na gloryfikację nazizmu i nacjonalizmu przez nacjonalistów ukraińskich.
Po drugiej stronie jednak też działają najemnicy. Po stronie ukraińskiej wojska regularne nie chcą walczyć. Nie dalej jak dziś rozmawiałem z kolegą który zatrudniał tutaj w Polsce, Ukraińców którzy uciekli od służby wojskowej – po prostu nie chcieli jechać na front do Donbasu. Nie mogą wracać, ponieważ wydano na nich wyroki za dezercję.
Dlaczego nie chcieli walczyć? Nie ma żadnych wielkich słów na to. Po prostu nie chcieli ginąć. Nic więcej.
Chcą żyć. Tak samo jak 30 tysięcy lub więcej ofiar, jakie zginęły w imię bezsensownego i chorego konfliktu wywołanego przez ….- do tej pory tego tak naprawdę nie wiemy.
Nie zamierzam stwierdzać nic innego. Nie jestem jasnowidzem. Jak niektórzy, w tym kraju, twierdzący z całą pewnością, że to na pewno „ci” czy „tamci”. Ze wschodu czy zachodu. A tymczasem sami Ukraińcy mówią mi: „winę za to ponoszą USA”. Tak mówił mi Aleksander z Kijowa, który był w Poznaniu przejazdem.
Nie wiem czy miał rację, czy nie. Cytuję go tylko. Inni też tak mówią.
Poza tymi z zachodniej Ukrainy, nakarmionymi bzdurami nacjonalistycznymi.

Pokazuję tylko jak bardzo różnią się nasze punkty widzenia w zależności od miejsca obserwacji.
I proszę o więcej pokory w tej materii.
I rozwagi. Również w wypowiedziach Pana Marcina Reya.
Wszystko co może być złe dla naszego kraju, dla naszych rodaków powinno być oddalone.
Polska dla nas jest najważniejsza.
Możemy współczuć innym narodom – ale nauczmy się w końcu na błędach z przeszłości. Za dużo krwi oddaliśmy tym innym narodom nie otrzymując nic w zamian.
To apel do waszego rozsądku rodacy. Pisany bez nienawiści i złości do kogokolwiek. Raczej w wielkiej obawie (w głębi serca), o los tego miejsca w którym żyję – a także smutku.
I jeszcze: w pogardzie do działań czy manipulacji tego, co nazywa się „polityką”.

Panie Marcinie Reyu – mam nadzieję, że staniesz ponad pewne sprawy i zrozumiesz rodaka.
A jeżeli nie…
Cóż będę miał wtedy nadzieję, że takich ludzi jak ty, którzy nie rozumieją potrzeby ochrony własnej „krwi”, własnych obywateli, naszych następców, nie ma zbyt wielu.
Niepokoi mnie też użyte w cytacie słowo: „bratnich”. Za komuny często je słyszałem. Z ust sowieckich sług w tym kraju, których nadal jest zbyt wiele.

Piotr Szelągowski

(precz z komuną, nazizmem, szowinizmem, nacjonalizmem i wszelkimi innymi autorytarnymi ideami ograniczającymi wolność jednostki i narodu)

Cytat z: ?Logika Ukraińców zaczyna przypominać tą Islamistów? ? z FB i demotywatorów.

Dlaczego Gorbelny przegrał? – Za dużo rozkopanego Poznania?

Osobiście uważam że Poznaniaków zmęczył zakres prowadzonych robót, a przede wszystkim rozkopane centrum Kaponiera, tak długo, jak długo to trwa i będzie jeszcze trwało… Można by powiedzieć że; przez lata całe. Bardzo udany komentarz przy moim materiale z bezprzesady.com: „Najdłuższa budowa nowoczesnej Europy” jest swego rodzaju parafrazą i objawem zmęczenia.
Dodatkowo, kiedy docierają do mnie wypowiedzi od osób pracujących w biurowcach z widokiem na budowę mówiące, że: chodzi kilku pracowników po budowie i coś tam od czasu do czasu robi, a potem to już nic się nie dzieje aż do fajrantu. – cóż…
No może patrzą za rzadko z tych okien. Nie wiem…
Ta informacja jednak idzie w świat. W Poznań.
Rodzi się we mnie pytanie: dlaczego nikt na to nie wpadł: nie ma do tej pory intensyfikacji budowy, ciągłego ruchu 24-godzinnego pracy?
Czy to byłoby nie do zrobienia?
To moim zdaniem jeden z głównych powodów. Oczywiście jest ich jeszcze kilka w tym „zmęczenie materiału”…

I cóż więcej – zmiana właśnie dlatego nastąpiła…