Archiwa tagu: polityka

Nie wszyscy mówią jednym głosem: „Czempiński: Nie zbrójmy Ukrainy „

Odnalazłem wpis, z którym od samego początku w pełni się zgadzam – co zresztą wiele razy znacznie wcześniej (niż ten wpis) upubliczniałem. Oto jego fragment:
Generał Gromosław Czempiński twierdzi, że w obliczu konfliktu na Ukrainie, Polska nie może teraz ?prowokować Rosji?…
Poniżej jest wypowiedź z „Niezależnej”, która stara się zdeprecjonować osobę cytowaną.
Ciekawe dlaczego? Czy tak po prostu z uwagi na „obiektywizm” czy też z uwagi na to, że wypowiedź ta może być…”nie po myśli” redakcji…

Celem nadrzędnym jest zabezpieczenie naszych obywateli, naszej racji stanu – nie narażanie ich. Oddalanie zagrożenia od naszej granicy.

Całość: Czempiński: Nie zbrójmy Ukrainy

Pomnik poświęcony ofiarom Ludobójstwa na Wołyniu.

Andrzej Pityński mieszkający w USA chce stworzyć pomnik poświęcony ofiarom OUN-UPA.
Spotkałem się już ze słowami krytyki również niektórych osób ze środowisk kresowych – chodzi oczywiście o wygląd. Każdy ma swój własny pomysł, swoją wizję.
Zastanawiałem się czy napisać o tym. Postanowiłem jednak to uczynić.
Ponieważ nikt nie dostrzega, że trzeba jedności, że nie ma znaczenia forma – która mówi o zbrodni; może poza skrajnościami. Ważna jest pamięć i upamiętnienie. Czasami odnoszę wrażenie, że w szeregach samych kresowian są tzw. wtyki które burzą i skłócają…
Jak pomnik ma wyglądać?
Tutaj mamy:
…orzeł w koronie, na którego skrzydłach znajdą się nazwy miejsc zbrodni UPA,
…postacie rodziców z dzieciątkiem, także chłopca i dziewczynki, (dość makabryczne, jednak prawdziwe, może warto epatować przemocą skoro nasi posłowie nie umieją uszanować pamięci ofiar nazywając rzecz po imieniu…), za tą figurą znajdzie się ogrodzenie ze sztachetami, na które nabite będą trzy główki dziecięce. Czwarta główka ma leżeć obok płotu,
…płomienie, jako kompozycja główna pomnika.

Cytat: „Środkowy fragment projektu pomnika. Dla Polaków wymowa jest oczywista, a o sumienie sprawców rzezi nie warto się martwić.” – dlaczego go dodałem. Ponieważ znajduję w nim prawdę i ból braku jej pełnego zaistnienia…

Każda inicjatywa jest dobra, tym bardziej że przeciwnicy – nacjonaliści ukraińscy budują swoje pomniki…
Jak to się skończy dla umysłów na wschodzie?
Czy: zmianą świadomości i…: zbrodniarze staną się bohaterami, dla młodych na Ukrainie?
Dlatego pomniki Bandery i jemu podobnych muszą zniknąć.


Piszą o pomniku:
parezja.pl Polonia USA sfinansuje pomnik

naszdziennik.pl upamiętnia rzeź wołyńską

Cytat z tekstu:
Gdzie stanie rzeź Pityńskiego

Handel bronią – moralny czy nie?

„Papież Franciszek potępił we wtorek kraje sprzedające broń państwom będącym w stanie wojny. W kazaniu podczas mszy w Domu św. Marty papież nazwał handlarzy bronią „przedsiębiorcami śmierci”.”

Zgadzam się.

Cytat pochodzi: „Handlarze bronią są przedsiębiorcami śmierci”

„…Szeremietiew stwierdził, że obecny stan armii polskiej nawet nie umywa się do tego z 1939 roku. Dlatego podstawową kwestią jest wzmocnienie systemu obrony. – Musimy i możemy…”

Cytat pochodzi: Romuald Szeremietiew: jeśli Rosjanie chcą odbudować imperium, muszą zaatakować Polskę

System obrony – tak. wspomaganie kogokolwiek przeciw Rosji – NIE. To właśnie droga do wojny.

Orban traktowany jako „persona non grata” w Polsce?

Dla mnie osobiście zakrawa to na głupotę polityczną. Niechęć do spotkania z naszym węgierskim Przyjacielem to coś więcej niż demonstracja – to całkowity brak wyobraźni.
Czy Kaczyński tak bardzo już nienawidzi Rosji, że przenosi swoją niechęć do rozmów z nimi na innych?
TO poważny błąd wykluczać Orbana tylko dlatego, że dba o sprawy swojego kraju.
Zapewnia mu bezpieczeństwo- a to jest najważniejsze.
Ze strony ekonomicznej odcinając UE od decyzyjności w sektorze finansowym – i ze strony militarnej – zapewniając sobie bezpieczeństwo od wschodu.

Twierdzę że nasze działania – TYLKO i WYŁĄCZNIE nasze własne – wpędzają nas w otwarty konflikt z Rosją.
Głupota widoczna jest na kilometry. Potrząsamy szabelką której nawet nie mamy i oglądamy się za siebie czy aby na pewno NATO jest krok za nami.
NATO tymczasem delikatnie popycha nas w plecy, a jak przyjdzie co do czego – to szybko cofnie ręce za swoje plecy, uniesie głowę w górę i będzie niewinnie pogwizdywało patrząc w chmury i wzruszając ramionami – my nic nie wiemy…

Czy my nie rozumiemy że trzeba samemu zadbać o swoje sojusze i bezpieczeństwo?

…Orbán osiągnął swój prawdopodobnie zakładany cel: pokazał Berlinowi, że ma się do kogo zwrócić, sprawił, że zabiegają o niego dwa ważne centra i zapewnił sobie dobrą pozycję przetargową….

Powinniśmy brać z niego przykład – Tusk w Brukseli NIC nam nie daje – tymczasem do Orbana zjeżdżają się wszyscy – Merkel, Putin…
Czasami w polityce trzeba umieć dogadać się z byłym wrogiem – aby na tym wyjść lepiej niż cała reszta.
My tego nie potrafimy.
Ciekawe, jak dojdzie już do wojny (z naszej winy) gdzie rząd polski będzie uciekał… Na pewno nie na Węgry. Pewnie wsiądzie w pociąg i pojedzie do Brukseli.
Ale narodu ze sobą nie zabierze…

Kto potrafi dbać o swoje interesy?
WĘGRZY!

Cytat pochodzi: Targanie Viktora Orbána za uszy

Z ostatniej chwili: Porównanie z czasów II wojny.
TO już o wiele więcej niż głupota polityczna…: dobry tekst Anny Wiejak: Girzyński: Orban złapał się dziś ręki Putina tak jak Horthy ręki Hitlera! -„Dlaczego prezes największego w Polsce ugrupowania opozycyjnego czyni afront człowiekowi, który w stosunku do Polaków zawsze zwracał się z niekłamaną życzliwością?

Czy Słomka chce wojny z Rosją?

Dałem taki komentarz pod materiałem o żądaniach Słomki dotyczących dozbrojenia Ukrainy:
„Ten Słomka chce nas wciągnąć w konflikt zbrojny. Pewnie agent Moskwy. Wtedy byłoby im (Moskwie- Sowietom) łatwiej nas zaatakować… jak mieliby powód.”
A powód oczywisty. Już i tak wygrażanie szabelką (której nie mamy!) dość złego narobiło.
Ostatnio znajomy opisywał pobyt swój w Rosji, pisał wprost: nastroje antypolskie.
Więcej się starajmy.
Wpasowujemy się idealnie w ubranko jakie szyje nam Putin.
A może by tak inaczej? Konwój humanitarny na wschód wysłać, pomoc humanitarną. Od razu by mu mina zrzedła. Wszystko by runęło całe te zamysły imperialne.
Pamiętajcie: kto się bije? Armia. Armia bije się kiedy? Kiedy dostaje rozkaz i jest odpowiednio do niego zmotywowana.
Szczególnie w dzisiejszych czasach.
TO zmotywowanie cały czas jest budowane tam na wschodzie.
Więc nie pomagajmy mu.

Poróżnianie w odbiorze społeczeństwa, czyli: próby manewrowania opinią społeczną.

Według prorosyjskich separatystów w ostrzale ośrodka kultury i trolejbusu w Doniecku zginęło co najmniej siedem osób.

Pięć ofiar śmiertelnych pociągnął za sobą atak na ośrodek, a co najmniej dwie kolejne osoby zginęły, gdy pocisk artyleryjski trafił w trolejbus, oddalony od miejsca pierwszego ostrzału o 1 km” – oświadczyli wspierani przez Rosję rebelianci na stronie internetowej donieckiego ratusza.”

Cytat:


Nie wszyscy w Europie widzą jednakowo sprawę wojny na wschodzie Ukrainy: Pożyteczny idiota Putina
Jednak w mediach (co widać już po tytule) są próby zdyskredytowania jakiegokolwiek myślenia odmiennego od głównej linii politycznej decydentów europejskich.

Mój komentarz na Interii (do jednego z materiałów):
„Wg separatystów” ciągle używa się takiej sofistyki. Przy przekazywaniu informacji sygnowanych kijowskimi władzami rzadko pojawia się „wg rządu w Kijowie” – jaką mamy gwarancje tak naprawdę kto mówi prawdę? Ja mam wiadomości akurat z „obu rąk” i z Kijowa i z Donbasu, ale mam tą przyjemność znać język rosyjski – niewielu czytających młodych ludzi u nas może pochwalić się tą znajomością. Generalnie dostrzegam wiele manipulacji w przekazywaniu informacji – prób wywierania takiego a nie innego widzenia sytuacji. Tymczasem giną cywile – i to głównie giną z powodu ostrzału wojsk ukraińskich. Ponieważ to oni nacierają militarnie na tamte rejony nie na odwrót. Jedyna szansa – wprowadzenie wojsk ONZ i linia demarkacyjna – to jest szansa zakończenia walk. Ale tego boi się rząd w Kijowie – ponieważ… będzie to usankcjonowanie podziału.”

Komorowscy tego świata… – mają władzę.

Nie, wbrew pozorom, nie ma ten cytat nic wspólnego z Prezydentem obecnie panującym. TO cytat z… „Doktora Żywago” – powiedział te słowa Strelnikow kiedy wrócił do swojej żony Lary i jej nie zastał.
Kochał ją i walczył z podłościami tego świata – tak myślał – a jednak szerzył Zło. Zrozumiał to w godzinie swojej śmierci.
„Komarowscy tego świata” – to synonim. Synonim władców, mataczy i kombinatorów. „Wykorzystywaczy” sytuacji. W powieści to Wiktor Komarowski. Manipulant owładnięty chorą i złą żądzą. Ktoś, kto wykorzystał czas, sytuację i ludzi do tego aby zmieniać świat według własnego upodobania. Stawał na przekór miłości i szczęścia innych. Za nic miał ludzi. Krzywdził.
Czy żył prawdziwie?
To powieść o miłości i nieszczęściu ludzi na wschodzie. O ogromnej ofierze krwi, którą wytoczyli z pięknego narodu komuniści. Zaraza, która nie powstała z niczego. Gdyby nie siły „zachodu”, które pozwoliły jej powstać, nie byłoby Lenina, światowej rewolucji i wielu nieszczęść.
Pamiętajmy o tej nauce.

I zapobiegajmy.

„Media for Justice and Peace”: Ukraine Agreed to a Monsanto Land Grab to Get a Billion Loan from the International Monetary Fund (IMF)

„Twórcy planu” wiedzą lepiej. Przekleństwo ludzkości.

Największym problemem ludzi, tych osób, które są odpowiedzialne za walki, za decyzje, to jest ich szalona pewność słuszności w swoim postępowaniu. W tym co robią czują się usprawiedliwieni, ponieważ czynią to w imię „wyższej konieczności”. Tej ich pewności nie spędzą setki niewinnych ofiar. Oni czynią dobrze w imię ich planu, który ma przynieść lepsze jutro. Tylko komu? Tym, którzy zginęli? A może tylko Twórcom Planu?
To nic nowego. Takich wizjonerów mamy wszędzie pełno. Mniej lub bardziej niebezpiecznych. Szkoda tylko, że wszyscy z nich opierają swoje wizje na krzywdzie innych aby wynieść ponad nich jakąś tam grupę społeczną w imię „czegoś”.
W miejsce „czegoś” możemy sobie wpisać co chcemy: np – walka z terroryzmem, walka z narkomanią, walka z bandytyzmem, walka z biedą, walka z innymi, ponieważ nie uznają nas takimi jakimi jesteśmy, i setki i tysiące innych odmian walk, które powodują, że ktoś inny musi zgiąć karku przed silniejszym.

Czy można to zmienić? Nie. Ponieważ zdecydowana większość tego społeczeństwa ziemskiego koncentruje się na doczesności – tak zwanych dobrach konsumpcyjnych. Inni (pewna grupa) może i mogliby pójść dalej w rozważaniu spraw wyższych ludzkości, gdyby nie to, że są zbyt zapędzani w tryby codzienności, czas tak bardzo się im kurczy, że nie stać ich już na cokolwiek innego.
Godzą się, że liderzy za nich zdecydują – chociaż mają świadomość, że nie zawsze jest zgodność rozumowa między nimi a „tamtymi”. Dają się jednak uwodzić myślą że może jednak.
I tak trwa ten cyrk, kołowrót którego celem jest niewiadoma.
Nie jest możliwym przewidzenie do czego doprowadzą wzajemnie wykluczające się dążenia tak wielu stron i próba ich realizacji powodująca chaos. I śmierć również. Częściej lub rzadziej. Jednak zmiany globalne, nie obędą się bez ofiar.
Dochodzi do tego problem braku ustępliwości tłumaczony na różne sposoby, jakie są wymyślane przez Twórców. Czasami są to iluzje bardziej realistyczne, czasami mniej – w sensie ich rozumienia i wyjaśnień jakie mają dać kłopotliwej części społeczeństwa, która zawsze coś „spieprzy” swoim nierozumieniem.
Tym samym Twórcy muszą ciągle przywoływać do porządku krnąbrną część ludzkości im podległą.
I walczą dalej między sobą przesuwając na szachownicy pionki…

Na czym PiS najwięcej traci? Kresowa tragedia…

Od ponad 5 lat spotykam się, rozmawiam, czy obserwuję członków tej partii, a także osoby które na nią głosują. Konfrontuję to z innymi osobami, nie tylko kresowianami, ale też republikanami, wolnorynkowcami, narodowcami, patriotami, nie mówiąc już o socjalistach.

Każdy z nich znajduje sporo zarzutów w stosunku do tej partii. Co więcej, z roku na rok jest ich więcej.
Co nie znaczy, że druga strona jest cudowna. Co do PO tych zarzutów jest cały worek. Nie mówimy jednak teraz o tej smutnej karcie w historii Polski jaką jest PO. Mówimy o partii, która przybrała mundurek patriotyczny – nie honorując patriotyzmu i ofiar polskich.
Mowa oczywiście o Ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA. Opór jaki istnieje w kierownictwie PiS w uznaniu tej zbrodni stanowi olbrzymią przeszkodę, dla uznania tej partii dla sporej grupy Polaków.
Powody to przede wszystkim logika.

Jeżeli ktoś (organizacja, partia, grupa osób) mówi, że jest patriotyczną/patriotą i uznaje wszelkie patriotyczne konotacje, a także będzie je honorował i upamiętniał, a następnie zaczyna skutecznie „wycinać” pamięć o hekatombie ofiar zamordowanych w najbardziej brutalny sposób, tylko dlatego że powód polityczny bliżej nie sprecyzowany – im w jakiś sposób przeszkadza, a do tego ofiary były tej samej narodowości z owym „ktosiem” – można dojść tylko do jednego wniosku: że jest hipokrytą, jeżeli nie obłudnikiem. Może też i tym i tym.

Jaki to daje efekt? Że [co inteligentniejsze] grupy społeczne to dostrzegają.
Logiczne wnioski, są bardzo proste: jedne ofiary są „aja”, inne „be”.
To łopatologia. Ale docierająca.

Teraz być może jest moment, czas na kilka słów moich osobistych doświadczeń.
Wiele osób (setki), które poznałem przez te lata – inteligencji (sporo prawników, jakoś tak się wybijają), można powiedzieć, że grup społecznych, które mogą najwięcej znaczyć dla tego kraju – te osoby to dostrzegają. Widzą nieprzejrzystą grę. I dlatego nie tylko mają wątpliwości. Uważają się za zdradzone czy oszukane.
Efekt jest prosty. Nie oddają głosu na „zdradziecką” partię. Nie udaje się im „zamydlić” oczu.
Dziś poznałem następną taką osobę. Wolała oddać swój głos na ruch narodowy.
I ja to rozumiem.

TO poważna przestroga dla partii, która szafuje krwią ludzką i męczeństwem. Niech jej szefowie wezmą sobie to solidnie do serca.
Wiem, że jest w tej organizacji wielka rzesza osób, która myśli tak jak ja. Jest jednak tłumiona. Czy też obawia się wprost konsekwencji swojego: zasadniczo moralnie i etycznie; właściwego zachowania.
Tworzy to zgubny dualizm w ich sumieniach, w ich działaniach.

Konkluzja.
Usłyszałem wczoraj: Tusk=Kaczyński. Tyle tylko że jeden stosuje pozytywne wizje świata, drugi negatywne. I tak wygrywają grupy społeczne.
Pytanie: tak widzą rzeczywistość, czy też manipulują?
Tego nie wiemy. Nie jesteśmy w ich głowach.
Może faktycznie tak widzą świat (świat to odcienie „szarości”…).

A jeżeli tak jest, nic dobrego to Polsce niestety nie wróży.