Dwóch moich Przyjaciół. Tych, którzy tak samo bezkompromisowo działają w walce o Prawdę historyczną dotyczącą Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA:

Polecam ich w ich miastach. Oddajcie na nich głos.
Piotr Szelągowski
Od 4 lat zostawiam taki ślad, znak informację o obowiązku pamięci – również i o tych, którzy zginęli zamordowani w szczególnie okrutny sposób na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej przez bandy UPA. O tych, których przez lata starano się wydalić z pamięci ludzkiej. Dlaczego? Niektórzy tłumaczą się że w imię polityki – dobrych stosunków z Ukrainą. Jak widać doprowadziło to do wojny domowej na Ukrainie. Przyklepywanie, wyciszanie informacji o kulcie Bandery i banderowców, zbrodniarzy idących ramię w ramię ze zbrodniarzami niemieckimi z III Rzeszy, doprowadziło do powstania opozycji zbudowanej na tym kulcie. Kulcie nienawiści do innych narodów. Nie patriotycznym obowiązku obrony swojego narodu i uszanowania innych.
Lecz czystej, zbrodniczej nienawiści.
Temu powinniśmy się wszyscy przeciwstawiać.
Odpowiadając na pytania, mi zadawane; Gdzie jeszcze poza stronami o których mówię i piszę; bezprzesady.com i szelagowski.com.pl (która jest moim prywatnym blogiem, gdzie piszę o moich odczuciach, spostrzeżeniach, etyce, takiej a nie innej chęci życia, próbie osiągnięcia odpowiedniej postawy moralnej, itp) można przeczytać moje materiały: również mam swoje blogi na stronach blogmedia24.pl, salon24.pl, które staram się co jakiś czas odwiedzać i uzupełniać.
Moje materiały przeczytacie w różnych miejscach internetu – są często kopiowane na strony polonijne czy inne patriotyczne.
Pisałem też dla kresy.pl, jednak moje zdecydowane stanowisko w sprawie postawy jaką powinniśmy obrać w kwestii uznania Ludobójstwa przerwało współpracę. Trochę szkoda, tym bardziej, że po czasie okazało się, że moje stanowisko jest tak naprawdę jedynym właściwym – co zresztą ma obecnie odzwierciedlenie w wielu mediach internetowych. Również i samych kresach.pl…
Tylko prawda na ten temat może być uznana za właściwą reakcję.
Moje materiały znajdzie się też na stronie KSD (Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy), dzięki Agnieszce Piwar, którą poznałem na wyjeździe do Lwowa – ponownym pochówku arcybiskupa Teodorowicza: Na cmentarzu Orląt Lwowskich; wrócił: Arcybiskup Teodorowicz , i która przyjęła mnie do grona dziennikarzy KSD.
Pisałem między innymi na stronie WI – Kresy . Ten dział został założony na mój wniosek, przy pomocy byłego prezesa WI dr Dariusza Kucharskiego.
Z braku czasu obecnie rzadko tam zaglądam, aczkolwiek znajdziecie tam w archiwum działu sporo ciekawych materiałów.
Być może, że wrócę do tworzenia i tam informacji – ostatnio spotykam sporo osób z Poznania, które oglądając tą stronę pytają się o moje dalsze zaangażowanie w jej tworzenie.
Społecznie jestem też dziennikarzem interia360.pl gdzie poruszam dość szerokie spektrum spraw dotyczących Polski i Polaków. Niestety, głównie problemów…
Polecam też wpisanie w Google mojego imienia i nazwiska. pojawia się trochę informacji i linków do tekstów.
Co do mojej genealogii, o którą też są pytania, polecam materiał napisany kiedyś pod wpływem impulsu: Losy rodzinne: Szelągowski Wiktor i jego syn Józef wiele dowiecie się z tej strony…
Jednak najważniejsze będzie dla mnie upamiętnienie martyrologii (niestety; – dlaczego „niestety”? – ponieważ tym powinno się PRZEDE WSZYSTKIM zająć nasze państwo; politycy i organy, a także instytucje do tego przeznaczone!) naszych Rodaków na terenach dawnych województw II RP.
Takim miejscem zdecydowanie jest Łężyca (około 130 km od Poznania), która już wkrótce stanie się częścią Zielonej Góry. I pomnik tam się znajdujący.

Zapraszam wszystkich, którym jest bliskie oddanie czci i pamięć o niewinnych ofiarach – właśnie tam.
W Poznaniu nie ma godnego upamiętnienia (na miarę naszej metropolii) tych okrutnych zbrodni wydarzeń, które dotknęły setki tysięcy naszych Rodaków i samych Ukraińców mordowanych z równą zaciętością przez nacjonalistów z OUN-UPA.
Drugim w kolejności działaniem jest pomoc dla Polaków na wschodzie, a także dla potrzebujących tej pomocy w naszym mieście, co staram się realizować swoimi skromnymi środkami.
Zapraszam do pomocy mi w tych akcjach, a także do dalszych wspólnych działań.
Piotr Szelągowski
W końcu przełom? Czytamy na konserwatyzm.pl o wystąpieniu wiceprzewodniczącego partii:
„…że działa na osobiste polecenie Jarosława Kaczyńskiego oświadczył, że polskie środowiska patriotyczne muszą uznawać za warunek pojednania i współpracy potępienie zbrodni banderowskich na Polakach i ich sprawców, odcięcie się obecnych władz od Bandery i Szuchewycza oraz przeproszenie polskich ofiar.”
Dalej czytamy:
Wyraźnie zaskoczeni Ukraińcy poprosili o dalsze rozmowy, prowadzone przy udziale historyków z obu stron, jednak postawa liderów partii uważanej za tak życzliwą nowej orientacji geopolitycznej Ukrainy, że aż przymykającą oczy na jej opanowanie przez banderyzm….”
i dalej:
„…PiS musieli dostrzec i docenić wzrost świadomości historycznej Polaków, ich wiedzy o ogromie i bestialstwie zbrodni banderowskich…”
Od lat trwa ów wzrost. Nikt już go nie zahamuje. Idzie on dalej. Rozpoczęliśmy tłumaczyć na angielski wiele dokumentów, relacji, świadectw. Będą one sukcesywnie propagowane na całym świecie.
Ostatnio odbyłem rozmowę z politykiem PIS-u, który zadał pytanie: Jakie działania mogą pokazać, że odcinamy się od zbrodni i zbrodniarzy? Odpowiedziałem mu wtedy, że jeżeli może przekazać wyżej, to niech powie, że tą sprawę sam Prezes powinien rozstrzygnąć. W domyśle była mowa o całkowitym potępieniu zbrodni Ludobójstwa.
Czyżby to się w końcu działo?
Naszą podstawową obecnie działalnością jest dopilnowanie, aby ten nurt się utrzymał w szeregach polityków PIS, którzy w zeszłym roku dali dowód co prawda właściwej postawy podczas sejmowego głosowania o Ludobójstwie, jednak w tym roku nie dostrzegłem ich 11 lipca w Warszawie.
Miejmy nadzieję, że to ważka zmiana. Znam wielu członków PIS w całej Polsce, którzy podzielają moje zdanie, a więc środki nacisku są znaczące…
„Niezwykła książka o Kresach nominowana do nagrody im. Mackiewicza.”

Oto fragmenty z jakże celnego opisu owej pozycji:
„Tomasz Antoni Żak napisał pięknie i pięknie wydał niezwykłą książkę. Nosi ona tytuł Dom za żelazną kurtyną. Listy do Pani S. Nadawca tych listów jest pisarzem (poetą, prozaikiem, scenarzystą), artystą teatru, publicystą, organizatorem kultury, twórcą i dyrektorem zespołu teatralnego Teatr Nie Teraz. Adresatka, Pani S., jak rozszyfrował autor, to Pani Stanisława Wiatr-Partyka. Jest ona poetką, nauczycielką, publicystką, działaczką stowarzyszeń kresowych; ma życiorysie m.in. doświadczenie sześciu lat zesłania do Kazachstanu po wypędzeniu z Nieświeża. Oboje swe korzenie rodzinne lokują na Kresach. Oboje znaleźli przystań w małopolskim Tarnowie.
Gdy Pan T. pisze do Pani S. o polskich Kresach, to oboje wiedzą bardzo dobrze, o czym mówią, są na tej samej częstotliwości wspomnień, wrażliwości. Pan T., zachęcony do tego przez Panią S., w swej książce niejako odkrywa Kresy, uczy się Kresów, rozmyśla nad Kresami, a Pani S. niejako weryfikuje jego odkrycia, znaleziska, przemyślenia.”

Źródło: Niezwykła książka o Kresach nominowana do nagrody im. Mackiewicza. Przeczytaj recenzje!
Spotkanie z Tomaszem w Poznaniu: Polonia Christiana ? Spotkanie z twórcą i reżyserem Teatru Nie Teraz Tomaszem Żakiem.
Ruszyła nowa witryna; bezprzesady.com. Przeniesiono na nią archiwalne wpisy z bezprzesady.pl mojego autorstwa. Pojawiają się już nowe. Zapraszam do współtworzenia tej strony. Nazwa mówi sama za siebie.
Walczymy z marazmem, walczymy poprzez wyrażanie swojego zdania, poprzez WPROWADZANIE go w życie…
Informacja z kręgów zajmujących się upamiętnianiem historii Polski, Kresy:
W Świątnikach kresowianie ? tym razem międzynarodowo.